Rzucam picie minimum na 3 miesiące

Ci którzy mnie znają wiedzą, że lubię procenty w dowolnej postaci. W piątek po pracy ostro zaczynałem nierówną walkę z alkoholem. Po dwóch dniach ciężkiego boju, musiałem przerwać atak i szykować się na kolejny tydzień pracy. W tygodniu pracującym rzadko powracałem na te pole walki. Nim stwierdziłem, że napiszę ten...