Powracam po przerwie do bukmacherki

Jak na razie tylko dziki fart spowodował, że nie zbankrutowałem. Dwa razy miałem mnóstwo szczęścia i nie chcąc przekonywać się czy i za trzecim razem fortuna mi sprzyja, zmodyfikowałem swój styl gry. Musiałem poczekać tylko aż jego wdrożenie będzie możliwe. Powtórzę tylko, że nikogo nie zachęcam do uprawniania hazardu. Nie...