6 miesięcy optymalizacji snu

6 miesięcy optymalizacji snu

Mam już za sobą pół roku pracy nad doskonaleniem ilości i jakości snu. Daleko mi jeszcze do osiągnięcia zadowalającego poziomu, ale od ostatniej aktualizacji projektu wiele się zmieniło. Zauważyłem, że im bardziej poprawiam sen tym widzę więcej rzeczy wymagających poprawy.

Zacznę od największej zmiany. Zakupiłem smartwatch Huawei Watch GT, o którym ostatnio pisałem w artykule Recenzja Huawei Watch GT – Tytan wytrzymałości . Jest tam monitoring jakości snu który pokazuje mi ile trwał sen, trwały drzemka, faza snu głębokiego, snu krótkiego, ilość przebudzeń, jakość oddechu itd.

Mnóstwo informacji, które tylko potwierdziły mnie w przekonaniu, że 6 godzin snu to dla mnie idealna dawka. Moim problemem są natomiast drzemki, które najczęściej pojawiają się jak śpię za krótko (3-4 godziny na dobę) lub za długo (8-9 godzin na dobę). Do tego zawsze jak zjem duży posiłek to strasznie chce mi się spać.

Zresztą zobacz jak wygląda średnia snu od 1 stycznia 2019 do dzisiaj

Średnia ilość snu od początku roku

Miałem w ostatnim czasie trochę problemów ze snem. Raz spałem 3 godziny. Innym razem 9 godzin. Już wszystko wraca do normy i stopniowo moja jakość i ilość snu się normuje, ale skazą na tym projekcie są te pieprzone drzemki.

Jak poradzę sobie z drzemkami?

Marzec będzie dla mnie cholernie ciężkim miesiącem. Sam do końca nie wierzę w to co zamierzam zrobić. Od 1 marca rezygnuję z tzw. niezdrowego jedzenia i dużych porcji. Nie będzie kebabów, pizzy, hamburgerów, hot dogów i innych smakowitości. Uwielbiam takie jedzenie i uwielbiam jeść go dużo, a więc jest to dla mnie cholernie ciężka próba.

O tym teście przeczytasz więcej już wkrótce, bo będę pod to odpalał osobny projekt. Jestem ciekawy czy lepsza kontrola ilości i jakości jedzenia wpłynie na sen. Do tego zauważyłem, że po zjedzeniu zbyt dużej ilości cukru, bardzo bolą mnie nogi. Tak mnie pieką kopytka, jakbym przebiegł z kilometr bez przerwy (nie biegam, więc dla mnie kilometr jest maratonem).

Jak się okaże, że to właśnie jedzenie stanowiło problem, to kompletnie wykluczę ze swojego planu dnia śmieciowe żarcie i tyle. Prędzej czy później się odzwyczaję od takiego żarcia, ale musi mieć to przełożenie na poprawie jakości mojego snu. Nie wiem czy miesiąc to trochę nie za krótko żeby oczyścić organizm, ale zobaczymy. Kto nie próbuje ten się nigdy nie dowie prawda?

Eliminuję drzemki również w weekend, ale…

Do tej pory dawałem sobie trochę na luzie przy weekendzie. Obowiązkowo była przynajmniej jedna drzemka po sytym posiłku. Teraz godzina wstania przy weekendzie będzie uzależniona od godziny pójścia spać i wyniesie maksymalnie 7 godzin. Będę kładł się spać o 1 w nocy to pobudka najpóźniej o godzinie 8.

Oczywiście na wszelkich wakacjach czy urlopach nie będę spał powyżej siedmiu godzin. Budowanie nawyków jest dosyć czasochłonne, a niestety człowiek jest tak skonstruowany, że znacznie szybciej przyswaja te wygodniejsze i mniej pożyteczne nawyki. Wolę nie wychodzić z formy, zresztą zacząłem dostrzegać sen jako konieczność prowadzącą do przyjemności, a nie samą przyjemność.

Wolę wcześniej wstać i więcej rzeczy ogarnąć w ciągu dnia, bo mam z tego więcej radochy niż z gnicia w łóżku i przewracania się z lewej strony na prawą. Zwłaszcza, że powoli robi się coraz cieplej i znacznie przyjemniej powinno się wstawać niż zimą. Jestem bardzo ciekaw jak ten projekt dalej będzie się toczył.

Mam też sporo nowych pomysłów do tego projektu, ale napiszę o tym przy kolejnej aktualizacji jak już je przetestuję. Potrzebuję na to trochę czasu, a więc kolejna aktualizacja projektu Optymalizacja snu będzie 25 maja 2019 roku. Daj mi czas na przetestowanie wszystkiego, a jest sporo rzeczy które mam w planach 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *