przemyslanezarabianie-logo

Koncentracja czy dywersyfikacja dochodu?

Data publikacji:
15 stycznia 2021

Lepsze jedno źródło generującego super dochody czy kilka generujących przeciętne? Skoncentrować się na byciu najlepszym w wąskiej dziedzinie czy dobrym w kilku? Zobacz jakie są według mnie plusy i minusy danego rozwiązania. Zgadniesz które ja wybrałem?

Uważam, że wszystko w życiu ma swoje plusy i minusy. Nie inaczej jest w tym przypadku. Koncentracja i dywersyfikacja dochodu, ma swoje mocne i słabe strony. Omówię każde z tych rozwiązań pod kątem dodatnich i ujemnych wartości w życiu osobistym i finansowym:

Koncentracja na źródło dochodu

konkretny biznes

Bycie ekspertem lub chociaż specjalistą w konkretnej dziedzinie, pozwala osiągnąć dużą wartość finansową względem czasu pracy. Mój tata - odkąd pamiętam - świadczy usługi hydrauliczne. W tym kierunku się cały czas rozwijał i odmawiał realizacji innych robót budowlanych (wyjątki się niestety zdarzały, bo bywało też krucho finansowo).

Swojego czasu coś tam próbowałem w branży hydraulicznej, ale zamiast zdolności manualnych otrzymałem od Boga nieziemską urodę i wysoki wzrost 🙂 . Zresztą podejście ojca do mnie jako pracownika było nieprofesjonalne i żenujące, co doszczętnie zniechęciło mnie do tej branży lata temu.

Dzięki temu że tata wyspecjalizował się tylko w tej dziedzinie, zlecenia wykonywane były terminowo i profesjonalnie. Poczta pantoflowa zrobiła swoje, a z biegiem czasu, firma taty była znana w branży budowlanej i na brak roboty nie mógł (przez większość czasu) narzekać. Taki jest owoc koncentracji na danej usłudze czy produkcie.

Przyszedł kryzys w branży, roboty się pokończyły i owoce zamieniły się w przeterminowane warzywa (pamiętam ten okres z dzieciństwa jak było słabo finansowo w rodzinie). Liczba hydraulików na rynku zwiększyła się, a każdy starał się budować wizerunek "eksperta" żeby pozyskiwać klientów. Największy plus koncentracji, stał się największym minusem: Brak jakiegokolwiek dochodu

Nie ma znaczenia czy to hydraulika, kwiaciarnia, restauracja, kino, sklep spożywczy, wulkanizacja, programowanie, marketing itd. Pewne jest tylko to, że jak się rodzimy to musimy kiedyś umrzeć (a przynajmniej na razie). Z dnia na dzień wszystko może się zmienić, a sytuacja finansowa z mega zajebistej stać się beznadziejną.

Dywersyfikacja źródeł dochodu

Zupełna odwrotność koncentracji. Dochód pochodzi z wielu różnych źródeł, czyli "robisz/sprzedajesz to, co przyniesie Ci zarobek". W branży budowlanej to taka "złota rączka": U jednego klienta zamontuje kibel, u drugiego położy płytki, u trzeciego położy elektrykę itd. Dostosowanie usług/produktów pod klienta, a nie odwrotnie.

Często zdarza się że taka złota rączka wykona usługa na podobnym poziomie co ekspert. Może zejdzie mu się dwa razy dłużej, będą drobne niedociągnięcia, ale wyjdzie dużo taniej. To że ktoś nie jest ekspertem, nie oznacza że jest partaczem.

Największą zaletą dywersyfikacji źródeł dochodu jest poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli jedno źródło dochodu padnie, to nie traci się wszystkiego. Inne projekty pozwolą przeżyć gorsze chwile czy błędne decyzje inwestycyjne. Komfort psychiczny, jaki dzięki temu się zyskuje jest największym plusem, który docenia się w krytycznych momentach życiowych lub finansowych.

Prowadzę agencję marketingową, blog o zarabianiu, blog o marketingu, inwestuję na giełdzie, prowadzę projekt z wirtualnymi biurami... Wygląda na to, że ważniejsza dla mnie jest dywersyfikacja źródeł dochodu od jednego konkretnego projektu?

Konkretyzacja dywersyfikacji dochodu

Według słownika języka polskiego sjp.pwn.pl konkretyzacja oznacza: "ścisłe określenie czegoś, połączone zwykle z realizacją". Natomiast takie pojęcie jak konkretyzacja dywersyfikacji nigdzie nie występuje (To takie moje określenie na model biznesowy który stosuję). O co dokładnie w tym chodzi?

konkretyzacja dywersyfikacji dochodu
  • Agencja marketingowa (70% czasu) - Kluczowe źródło dochodu. To jemu poświęcam najwięcej swojego czasu pracy i pieniędzy.
  • Blog Lembicz.pl (15% czasu) - Poprzez ten projekt buduję opinię eksperta do spraw marketingu. Wpływa to bezpośrednio/pośrednio na rozwój kluczowego źródła dochodu, a dodatkowo zwiększa mój zasięg pozyskiwania klientów na usługi marketingowe.
  • Blog PrzemyslaneZarabianie.pl (10% czasu) - Poprzez ten projekt zachowuję motywację do istotnych zmian w życiu osobistym i finansowym. Generuje on niewielkie dochody, ale mega mnie relaksuje pisanie o finansach, co już bezpośrednio wpływa na kluczowy projekt.
  • Katalog wirtualnych biur (1% czasu) - Jeszcze długo ten projekt będzie się rozpędzał nim zacznie generować dochody. Czasu pochłania niedużo, ale trzeba jeszcze sporo zainwestować nim pojawią się dochody, ale to będzie mocno pasywne źródełko.
  • Inwestowanie na giełdzie (4% czasu) - Całkiem spory dochód biorąc pod uwagę, że absorbuje bardzo mało czasu. Potrafię przez kilka tygodni nic nie robić z tym projektem, tylko czekać na odpowiedni moment zakupu/sprzedaży.

Co wynika z piramidy dywersyfikacji dochodu?

Koncentruję większość swojego czasu na jednym źródle dochodu, ale powoli rozwijam też inne projekty (dywersyfikacja). Czas który poświęcam na konkretny projekt nie jest stały, bo wszystko zależy od mojego kalendarza zadań, który ustalam na początku tygodnia (zostawiam zawsze 3 godziny czasu na nieprzewidziane okoliczności)

Aktualna sytuacja na Świecie pokazała, że nie ma co ślepo wierzyć w to, że dany biznes jest pewny na 100%. Wychodziłem z tego założenia już wcześniej, ale mam nadzieję, że wielu przedsiębiorców wyciągnie podobne wnioski.

Jest to połączenie obu rozwiązań biznesowych: Jeden kluczowy biznes + dodatkowe - można określić je jako awaryjne - projekty. Cały czas pracuję nad automatyzacją zadań w agencji marketingowej, dzięki czemu będzie absorbować mniej czasu, a ja będę mógł mocniej skoncentrować się na dywersyfikacji źródeł dochodu.

Lata temu, gdy zaczynałem prowadzić swój biznes popełniłem gigantyczny błąd. Zbyt wiele projektów prowadziłem w jednym czasie i każdemu poświęcałem taką samą ilość czasu na rozwój. Przez to żaden z projektów nie rozwinął się tak jak powinien. Teraz dywersyfikację traktuję jako "awaryjne źródło dochodu", które pomoże przetrwać gorsze czasy.

Pytania do przemyślenia dla Ciebie:

  1. Czy blog Lembicz.pl powinno się zaliczać jako dywersyfikację czy podprojekt głównego źródła dochodu?
  2. Czy dywersyfikacja powinna być bezpośrednio/pośrednio powiązana z głównym źródłem dochodu? Jakie są plusy i minusy takich rozwiązań

Na spokojnie przemyśl te pytania. Pozwolą Ci określić "fundament" do zbudowania swojej strategii biznesowej. W jaki sposób ja działam już wiesz. Pytanie czy Ty sam wiesz, w jaki sposób działasz i czy na dłuższą metę ma to sens?

Michał Lembicz
Prowadzę tego bloga od 1 sierpnia 2018 roku. Potrzebowałem motywacji do zmian na tle zarówno biznesowym jak i osobistym. Czy wyciągniesz z bloga jakieś wartości dodatnie? Nie wiem, ale super jak znajdziesz dla siebie coś wartościowego.

Skomentuj

© 2018-2021. Prawa autorskie zastrzeżone. Informuję, że treści zawarte na blogu są wyrazem moich osobistych podglądów i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Polityka prywatności Rodo i plików cookies
crossmenu