przemyslanezarabianie-logo

Lenistwo - Jak z nim skutecznie walczyć?

Data publikacji:
9 kwietnia 2021

Lenistwo nie jest u mnie obecnie problemem. Bardzo dobrze znam "tego wroga" i stoczyłem z nim w przeszłości niejedną walkę. Jak mi się udało poskromić lenistwo? Jak skutecznie walczyć z lenistwem? O tym opowiem w dzisiejszym artykule.

Wiem, że cholernie ciężko walczyć z lenistwem. Budzik z samego rana najchętniej by się wywaliło, zawinęło w kołderkę i dalej poszło spać. Pełen kalendarz obowiązków przełożyło na jutro. Posprzątanie mieszkania może poczekać, bo... i tak zaraz znowu będzie brudno 🙂 . Znam doskonale te wymówki i często z nich korzystałem w przeszłości.

Rozwiązanie tego problemu w moim przypadku, było bardzo proste ale czasochłonne. Wiedziałem, że nie uda mi się z dnia na dzień zrezygnować ze wszystkich przyjemności związanych z leniuchowaniem. Postanowiłem działań zasadą małych kroczków, zaczynając od bardzo prostych zmian. Tak zaczęła się moja walka z lenistwem kilka lat temu.

Runda I - Poranne wstawanie

Problem z porannym wstaniem wynikał z siedzenia do późnych godzin nocnych (trzeba być geniuszem żeby na to wpaść no nie 😉 ). Obowiązkowa drzemka w ciągu dnia po sytym obiedzie i mój organizm przestawił się na tryb nocny. Aby rozwiązać ten problem musiałem się kilka dni zdrowo pomęczyć. Nie szedłem na drzemkę w ciągu dnia, tylko czekałem przynajmniej do 23:00 i dopiero kładłem się spać.

Od razu jak zadzwonił budzik, to zrywałem się jak dzik z łóżka. Szedłem do łazienki i moczyłem twarz w lodowatej wodzie, aby się rozbudzić. Później kilka minut ćwiczeń i wjeżdżała piekielnie mocna kawa. Tak wyglądała moja walka z lenistwem jeśli chodzi o poranne wstawanie. Po ok. 2 tygodniach przestawiłem się na tryb dzienny i już wstawało się znacznie lżej.

Runda II - Odkładanie rzeczy na później

To jest ciężka walka. Przez to, że tak często odkładałem rzeczy na później, miałem mega dużo rzeczy do zrobienia. Patrząc na listę TODO odechciewało mi się zaczynać i traciłem całą moc. Z pomocą przyszedł mi wtedy kalendarz Google (polecam sobie założyć). Rozpisałem wszystkie nagromadzone zadania według priorytetów i stopniowo, dzień po dniu czyściłem listę.

ZAPEWNIAM, że poczujesz niesamowitą satysfakcję już w momencie odhaczenia pierwszego zadania na liście. Każde kolejne idzie już znacznie szybciej, ale poziom satysfakcji z rozpoczęcia i zakończenia danego zadania jest dla zaawansowanego leniucha dużym osiągnięciem. Istnieje duże ryzyko, że później życie pod kalendarz stanie się dla Ciebie normą, a każdy dzień będzie od początku do końca zaplanowany.

Wychodząc z zaległości zawsze zostaw sobie "okienko" na aktualne rzeczy. Ja dziennie dałem sobie 4 godzinki na ogarnianie bieżących spraw, a przez kolejne 6 godzin nadrabiałem zaległości. Trochę przesadzałem z ilością pracy, ale chciałem jak najszybciej zamknąć temat zaległych obowiązków.

Obecnie bardzo rzadko odkładam rzeczy na później. O danej godzinie kończę już pracę i jeżeli czegoś nie zrobię to właśnie w kolejnym dniu mam "okienko" na takie ewentualności. Maksymalnie określiłem sobie, że dane zadanie może zostać przełożone tylko raz i się tego od lat trzymam i polecam takie rozwiązanie.

Runda III - Męczenie się w pracy

Narzekasz na swoją robotę? Szefa albo klientów najchętniej by się udusiło? ZMIEŃ TOK MYŚLENIA! Pomyśl o tym ilu ludzi nie ma wcale pracy? Ile osób chętnie by było na Twoim miejscu? No właśnie! Ja Zmieniłem podejście biznesowe i koncentruję się teraz wyłącznie na tym, aby pozyskiwać SUPER KLIENTÓW i otaczać się fajnymi osobami (czyli tymi z którymi chcę współpracować), a pieniądze traktuję jako efekt uboczny.

Kiedy zaczniesz mniej patrzeć na wady pracy, a koncentrować się mocniej na jej zaletach, to lenistwo do pracy i obowiązków powoli samo zniknie. W moim przypadku to podziałało i teraz kładąc się spać, nie mogę się doczekać, aż usiądę do roboty i będę się dobrze bawił. Jeżeli nienawidzisz swojej pracy, wprowadza Cię w nerwicę to ją zmień na inną.

Minusy walki z lenistwem o których nie usłyszysz

Im bardziej zaangażujesz się w walkę z lenistwem, tym większa szansa że dopadnie Cię jego - nie mniej szkodliwe -przeciwieństwo. Ja popadłem w mega silny pracoholizm, dbałość o realizację planu dnia i podporządkowałem swoje życie liście TODO w kalendarzu. Potrafiłem pracować 17 godzin dziennie (i więcej) żeby tylko wyczyścić listę zadań, bo źle się czułem z tym, że "czegoś nie zrobiłem".

Nie było w moim życiu spontaniczności, a jakakolwiek zmiana w poukładanym harmonogramie wywoływała wściekłość i agresję. Wygrałem walkę z lenistwem, ale stałem się nadgorliwym, wiecznie zajętym pracoholikiem. Nie popełnij mojego błędu. Wchodzenie z jednej skrajności w drugą nie jest rozwiązaniem problemu. Według mnie nadgorliwość i pracoholizm jest nawet gorsze od lenistwa.

Teraz przecież też pracuję 10-12 godzin dziennie, ale...

Uważam, że nie pracuję tak naprawdę wcale 🙂 Uwielbiam to co robię i robię to z radością. Kilka godzin nad ogarnianiem projektów biznesowych klientów od strony marketingowej. Kilka godzin nad własnymi projektami (między innymi blogiem który właśnie czytasz). Trochę czasu na kursy, książki, konsultacje czy szkolenia marketingowo/biznesowe - PO PROSTU BAJKA a nie robota.

Nie ma skuteczniejszego sposobu na walkę z lenistwem niż robienie tego co przynosi radochę i satysfakcję. Jak to zrozumiesz, to pieniądze - dużo większe niż myślisz - się pojawią, bo klienci czy partnerzy biznesowi będą widzieć, że robisz to co kochasz i się w to mocno angażujesz. Gdy to zrozumiesz i zastosujesz w swoim życiu, to istnieje ryzyko że inni będą postrzegać Cię jak pracoholika, a nie człowieka który się dobrze bawi "w pracy" 🙂

Nie zabiłem lenistwa tylko je poskromiłem czyli co?

Jak uważnie czytałeś to nigdzie nie napisałem w tym artykule, że udało mi się wygrać z lenistwem tylko je poskromić. Pozwalam sobie od czasu do czasu na leniuchowanie, żeby ponownie nie stać się nadgorliwcem żyjącym wyłącznie pod kalendarz:

  • Kiedy mam ochotę idę na drzemkę - Jak zaczyna łapać mnie zmęczenie to nie siedzę na siłę tylko idę na krótką drzemkę regeneracyjną. Oczywiście nie zawsze, bo są zadania w kalendarzu MUST DO w określonym czasie, ale staram się mieć ich jak najmniej.
  • Mam listę zadań zaplanowaną na MAX 6 godzin dziennie- Teoretycznie mógłbym po sześciu godzinach pracy zamknąć komputer i robić co innego. Nie chodzi o to żeby pracować długo i ciężko, tylko szybko, efektywnie i automatyzować to co się da. Fakt jest taki, że siedzę znacznie dłużej nie dlatego że muszę, ale dlatego że sprawia mi to przyjemność 🙂
  • Nie zawsze wstaję o 5:00 rano - Bardzo rzadko mi się to zdarza bo już się przyzwyczaiłem do tej godziny. Kiedy jednak czuję, że potrzebuję danego dnia więcej snu (słucham się organizmu) to przestawiam budzik na 6:00-6:30 i doładowuję baterie.

Nie zamierzam zabijać lenistwa. Cieszę się, że już nie muszę z nim walczyć. Trzeba pozwolić sobie czasem na nadprogramowy odpoczynek. Póki jest to kontrolowane i nie robi się niebezpiecznie, to nie ma problemu. A jak tam u Was wygląda leniuchowanie? W jaki sposób walczycie ze swoim leniuchem?

Sprawdź mój blog o marketingu 

Michał Lembicz
Prowadzę tego bloga od 1 sierpnia 2018 roku. Potrzebowałem motywacji do zmian na tle zarówno biznesowym jak i osobistym. Czy wyciągniesz z bloga jakieś wartości dodatnie? Nie wiem, ale super jak znajdziesz dla siebie coś wartościowego.

Skomentuj

Zobacz więcej o inwestycji:

2 kwietnia 2021
Dlaczego kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni

Kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni. Na wielu serwisach ze statystykami zarobków widać to wyraźnie. Dlaczego kobiety zarabiają mniej od mężczyzn? Czy w przyszłości jest szansa na to, że zarobki się zrównoważą? Co ja myślę o tym wszystkim? Według głównego urzędu statystycznego kobiety w UE zarabiają średnio 16% mniej niż mężczyźni (tutaj możesz to sprawdzić). Całkiem […]

6 listopada 2020
Jak gospodarować pieniędzmi i poszerzać wiedzę o finansach – serwis dla młodzieży | Materiał partnera

Gospodarowanie pieniędzmi to zdolność, którą chce mieć każdy. Oszczędzania i inwestowania można się nauczyć. Nie chodzi tylko o praktyczną naukę, ale i ogólną wiedzę na temat finansów i ekonomii. Nauka czyni mistrza Jeśli szukasz podpowiedzi, jak zacząć gromadzić swój mały kapitał, jak go pomnażać, a przede wszystkim, jak zarabiać, powinieneś poznać również podstawowe prawa rynku, […]

1 września 2018
1 miesiąc zarabiania na blogu

Błyskawicznie mi minął pierwszy miesiąc prowadzenia bloga. Jak w przypadku każdego bloga, który dopiero zaczął swoje istnienie, nie ma spektakularnych rezultatów. Jest jednak kilka rzeczy które mnie zaskoczyły pozytywnie i negatywnie. W pierwszym miesiącu bloga odwiedziło 54 użytkowników. Nie jestem zaskoczony tak niskim wynikiem. W końcu blog ma dopiero 9 publikacji (łącznie z tą) i […]

Sprawdź także pozostałe artykuły

30 kwietnia 2021
Podsumowanie pół roku inwestowania w marketing

Minęło delikatnie ponad pół roku od kiedy do bloga o marketingu wpuściłem roboty Google. Dokładnie 15 października 2020 roku rozpocząłem inwestowanie w marketing, a dokładnie w Facebook ADS, Google ADS i pozycjonowanie. Łącznie na reklamę (do dzisiaj) wydałem 10 508 zł netto. A ile wyniósł przychód? Zacznijmy od początku. 15 października 2020 roku odblokowałem do […]

29 stycznia 2021
Blog o marketingu - Moje nowe dziecko

15 października 2020 roku ponownie zostałem blogowym ojcem. Blog o zarabianiu ma młodszego brata. Blog o marketingu, czyli o tym czym się interesują od ponad dziesięciu lat. To też mój najnowszy długoterminowy projekt inwestycyjny. Ten "noworodek" pochłonie mnóstwo czasu i pieniędzy nim zacznie na siebie zarabiać. Mam więc dwójkę dzieci: Blog o zarabianiu na którym […]

5 marca 2021
Ile zarobiłem na giełdzie w 2020 roku - jakie dalsze plany?

Na giełdzie w całym 2020 roku zarobiłem 28 027 złotych i 21 groszy. Zresztą główne zdjęcie w artykule pochodzi z PIT 8C, aby nie było że liczby wyssałem z kosmosu. Co dalej? Ile chciałbym zarobić na giełdzie w 2021 roku? Mamy początek marca 2021 roku, a mój bilans na giełdzie prezentuje się następująco: W artykule […]

© 2018-2021. Prawa autorskie zastrzeżone. Informuję, że treści zawarte na blogu są wyrazem moich osobistych podglądów i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Polityka prywatności Rodo i plików cookies
crossmenuarrow-right-circle