Pierwszy miesiąc zarabiania na bukmacherce systemem gry na remis

1 miesiąc zarabiania na bukmacherce systemem remisowym

Bardzo odpowiada mi ten styl gry. Wymaga niewielkiego nakładu czasu w skali miesiąca. Uczy nie działania pod wpływem emocji i regularności. Patrzyłem tylko na to, czy poprzedni zakład wszedł/nie wszedł i dobierałem kwotę kolejnego. Dziennie zajmowało to coś koło 5 minut, a że mecze nie były codziennie to w ciągu miesiąca wyszło pewnie coś koło 2-3 godzin „pracy”.

Konto na serwisie bukmacherskim było zasilone kwotą 2310 zł. Wybrałem dość ryzykownie, bo ligę polską (ekstraklasa), która – podobno – rządzi się sporą nieprzewidywalnością. No, ale już nie miałem czasu na zmianę podwórka, a i tak wykonana analiza pokazała, że remisy prędzej czy później wpadają.

Budżet bukmacherka gra na remisy
Tyle hajsiku było przed grą na remisy

Jak wyszła bukmacherka z grą na remisy

Jest to tak naprawdę mój pierwszy miesiąc gry, kiedy uważam że większą rolę odegrał wybrany system gry niż fart. Wcześniej opierałem się na sporych analizach i pomimo dużo większego zysku, miałem jakoś w tyle głowy świadomość, że zbyt wiele meczy musiało wejść jednorazowo, żeby konkretnie zarobić. Tutaj zarobkowego szału nie było, ale czułem dużo mniejsze ciśnienie.

Oczywiście brałem pod uwagę, że mogę wszystko stracić. W końcu hazard to hazard. Nigdy nie będzie w 100% pewne, że wpadnie remis w przeciągu X meczy. Opierając się na danych z przeszłości, można określić PRAWDOPODOBNIE jak to będzie. Czy tak będzie to już zupełnie inna para kaloszy.

W niedzielę 31.03.2019 już nie obstawiałem meczy w ekstraklasie. Niby zostało sporo spotkań i pewnie z jeden remisik by mógł wpaść, ale pora przerzucić się na inne – mniej ryzykowne – podwórko. Nie wiem która liga. Nie wiem w jakim kraju. Wiem, że chciałbym aby meczy do końca danej ligi było tyle, żebym przez kolejne 2-3 miesiące tylko obstawiał mecze, a nie szukał kolejnej ligi.

2310,84 zł zamieniłem na 2496,66 zł, czyli wyszło 185,82 zł na plusie.

1 miesiac gry na remisy

Tak w rozbiciu na roboczogodziny to 61,94 zł/h (zakładając, że poświęciłem na to 3 godziny, a jestem pewny że ). Wystarczyła systematyczność i wyłącznie emocji…I tutaj muszę ci się do czegoś przyznać.

I w emocjach, i w systematyczności dałem dupy

Poczułem lekkie emocje stawiając 228 złotych. Przegapiłem też kilka meczy: To zapomniałem nastawić przypomnienia w telefonie, to akurat drzemałem w niedzielę itd. Fakt jest taki, że dałem dupy, ale szczęśliwie akurat wtedy remisy nie wpadały. Mniej przyjmowałem wagę do pilnowania terminów jak były małe stawki. Po przekroczeniu 50 zł na mecz, to już byłem czujny jak ważka.

Największa kwota jaką postawiłem na jeden remis wyniosła 228 złotych:

kupon za 228 zł

Największa seria bez remisu wyniosła 8 spotkań

8 spotkań bez remisu

Muszę popracować nad systematycznością, bo o ile emocje jakoś tam zduszę w sobie, to koniecznie muszę pilnować tych pieprzonych terminów spotkań. Cała wygrana z zakładów – 185,82 zł – trafia do skarbca. Reszta kasy zostaje, bo do końca tego tygodnia namierzę inną ligę.

Będę kontynuował wybrany przeze mnie system i po kwartale zrobię już większą analizę. Oczywiście co miesiąc zarobek (jeśli będzie) trafi do skarbca, a stamtąd już niech leci na wybrane inwestycje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *