Pokazać Ci jak zarabiać w internecie 4000 zł miesięcznie i więcej?

Jak zarabiać 4000 zł miesięcznie i więcej

To nie żart. Chcesz wiedzieć w jaki sposób maksymalnie godzina pracy dziennie przyniesie minimum 4000 zł miesięcznie? Oczywiście nic nie musisz inwestować. Wystarczy dostęp do internetu i 60 minut Twojego czasu od poniedziałku do piątku. Nie jestem w stanie policzyć, ile razy słyszałem i czytałem „bajeczki” podobnego formatu.

Przypomnę, że głównym celem w pierwszym roku prowadzenia bloga, jest dojście od zera do czterech tysięcy złotych miesięcznie. Tyle, że biorę pod uwagę pieniądze z zarabiania, inwestowania i oszczędzania. Dojście do czterech tysięcy bez oszczędzania też jest do zrobienia, ale byłoby dużo bardziej czasożerne.

1300 zł miesięcznie mam tylko z rzucenia alkoholu i papierosów. Do tego stabilizuje się oszczędzanie na zakupach domowych w okolicach 300 zł miesięcznie. Wprowadzenie tylko tych trzech oszczędności to 1600 zł które mogę dalej pomnażać. Każda osoba może więcej lub mniej oszczędzić, wystarczy poszukać zbędnych wydatków.

Nie trać czasu na cuda i weź się do roboty!

modlitwa o 4000 zł miesięcznie

Gdzie się nie obejrzę to atakują mnie fantastyczne sposoby zarabiania ogromnej gotówki. Kilka tysięcy euro/dolarów/funtów dziennie poprzez magiczną metodę, do której dostęp kosztuje tylko 50/100/200/x dolarów! Oczywiście musisz się śpieszyć, bo liczba jeleni która się na to nabierze jest ograniczona 😉

W internecie leżą pieniądze i to duże. Tylko nie ma co się łudzić, że posiedzi się godzinkę dziennie w domowym zaciszu i za kilka miesięcy zostanie się milionerem. Gdybyś sam znał sposób generujący Ci 1000 dolarów dziennie, to byś go zdradził każdemu kto zapłaci 50/100 dolarów? Przecież to wyklucza podstawy logicznego myślenia.

Krok po kroku. Złotówka po złotówce. Żeby dojść do dużych pieniędzy, trzeba najpierw dojść do tych małych → Oczywista oczywistość. Z pustego i Salomon nie naleje więc pozostaje:

  • Oszczędzić pieniądze → Zawsze da radę coś oszczędzić. 5 zł na tym, 8 zł na tamtym… Nagle okazuje się, że bez drastycznych zmian w poziomie życia, ma się miesięcznie kilka stówek extra.

  • Zarobić pieniądze →Trzeba naprawdę chcieć nie znaleźć dodatkowej pracy. Nikt nie każe iść na drugi etat czy zasuwać w kamieniołomach. Od siedzenia na dupie i narzekania na pewno nic się nie zmieni.

Im więcej kasy każdego miesiąca udaje Ci się oszczędzić czy dodatkowo zarobić, tym więcej kapusty można mądrze zainwestować. Mój początkowy kapitał inwestycyjny wygenerowały oszczędności z braku palenia fajek, picia alkoholu i zakupów domowych. Środki jakie pozyskuję w ten sposób są – na ten moment– wystarczające.

Czemu ja nie wezmę się za dodatkową robotę?

Dodatkowa praca nie jest potrzebna

Bardzo dużo już pracuję. Nie zapominaj, że prowadzę agencję marketingową i sporo różnych projektów. Prowadzenie bloga nie traktuję jako biznes, a formę rozrywki połączoną z silnym motywatorem do zmian. Jak na razie całkiem nieźle to wychodzi, a przy tym znakomicie się bawię. 

Mógłbym dodatkowo pracować u siebie w firmie i zarobione pieniądze wrzucać do skarbca, ale byłoby to mocno naciągane. Dlatego w tyle głowy, tworzy się plan rozpoczęcia dodatkowej pracy, nie związanej totalnie z marketingiem, internetem czy komputerami. W sumie to będzie bardziej zabawa niż praca, ale szczegóły zdradzę Ci mordko później, bo to zajebiście wczesna – wręcz embrionalna – faza.

Gdyby sytuacja finansowa była u mnie zła, to bez mrugnięcia okiem bym zrezygnował ze zbędnych wydatków i ogarnął drugi etat. Liczę oczywiście że nigdy do tej sytuacji nie dojdzie. Zresztą zabezpieczam się przed tym o czym pisałem w artykule Nie obudź się z palcem w dupie czyli dywersyfikacja portfela. Życie nie zawsze się toczy tak jak tego chcemy i trzeba się z tym pogodzić.

Kiedy uda mi się dobić do czterech tysięcy EKSTRA miesięcznie?

W oczekiwaniu na 4 tysiące złotych

Termin realizacji tego celu mija 1 sierpnia 2019 roku. Mam więc kwartał żeby zwiększyć dwukrotnie liczbę wpływów do skarbca. Będzie mega ciężko i zajebiście mnie to nakręca. Czeka mnie rozbudowana analiza wszystkich aktualnych projektów. Myślenie pod narzuconą przez samego siebie presją to piękna sprawa.

Jak zajrzysz w skarbiec to zobaczysz, że wyciągnąłem cały hajs z bukmacherki i z konta. 4387 zł wrzucę w raczkujący projekt generujący 6-12% czystego zysku miesięcznie. Jak to zawsze bywa przy tak wysokiej stopie zwrotu, ryzyko że program upadnie jest spore. Namiar na tą inwestycję otrzymałem od zaufanej osoby. Wstępnie wszystko wygląda na poważne i długoterminowe przedsięwzięcie.

Zresztą zaraz pierwszy dzień miesiąca więc skarbiec dostanie „swoje papu” . Głupio się czuję z wyzerowanym kontem. Musiałem dzisiaj wszystko puścić w ruch, bo nim PLN zamienię na wirtualną walutę, doładuję program arbitrażowy to się trochę zejdzie. Od 1 maja program ma zapieprzać i generować śr. 8% miesięcznie zysków.

Dobiję saldo tego programu do 5000 zł w maju. Uśredniając zysk do 8%, program od czerwca powinien generować 400 zł msc. zysku. Do tego 100% zarobków z poleconych osób w pierwszej linii, 50% z drugiej i po 5% do 21 poziomów w głąb. Tylko, żeby polecać trzeba zasilić konto za minimum 500$.

Solidna analiza aktualnych projektów oszczędzania, żeby wycisnąć z nich jeszcze więcej. Zyski z giełdy (x), pożyczek społecznościowych (śr. 10% rocznie) i programu arbitrażowego (8% msc.) i całkiem realne staje się dobicie do tych 4000 zł miesięcznie przed 1 sierpnia. Fakt, że nie przez internet, ale gdybym dysponował większym kapitałem to…

Mógłbym zarabiać pasywnie 4000 zł msc. przez internet

dlaczego nie zarabiam 4000 zł przez internet

Zakładając, że ten program arbitrażowy się nie wysypie i miałbym 50 000 zł wolnych środków na inwestycje, to generowałbym średnio 4000 zł miesięcznie. W przypadku lokat czy pożyczek społecznościowych potrzeba tylko większego kapitału i też można generować kilka tysięcy złotych miesięcznie.

Nie mam 50 000 zł wolnych środków na inwestycje. Gdybym miał, to wszystkiego nie zainwestowałbym w program arbitrażowy, tylko rozsądnie porozdzielał ten kapitał. Wiem, że prędzej czy później dojdę do znacznie większego pasywnego dochodu niż 4000 zł. Potrzebuję czasu, a jestem cholernie cierpliwy w kwestiach biznesowych.

Każdy może zarabiać w internecie większe/mniejsze pieniądze. Przemyślane zarabianie sprowadza się jednak do tego, aby zarabiać coraz więcej mniejszym nakładem czasu. Jestem dopiero na początku tej drogi, i to właśnie ta droga tworzenia biznesowego imperium jest zajebista!

One Comment

  1. Magdalena Kordoń

    Może nie chce zarabac dużo pieniędzy ale tyle by pozwoliły mi one realizowac swoje marzenia. Prosze skontaktuj sie ze mną

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *