Powracam po przerwie do bukmacherki

Jak na razie tylko dziki fart spowodował, że nie zbankrutowałem. Dwa razy miałem mnóstwo szczęścia i nie chcąc przekonywać się czy i za trzecim razem fortuna mi sprzyja, zmodyfikowałem swój styl gry. Musiałem poczekać tylko aż jego wdrożenie będzie możliwe.

Powtórzę tylko, że nikogo nie zachęcam do uprawniania hazardu. Nie jedna osoba straciła cały majątek życia na hazardzie i dlatego najlepiej po prostu go nie uprawiać. Jak przegram pieniądze którymi zasiliłem konto bukmachera to nic złego się nie stanie. Jestem świadom ryzyka i biorę na klatę ewentualną utratę części lub całości kapitału.

Kiedy już część formalną mamy za sobą, to pozwól że pokażę ci jak wygląda moja nowa taktyka. Sporo czasu poświęciłem na czytanie o różnych systemach obstawiania i najbardziej przemówiła do mnie gra na remisy z dwóch powodów:

  • Prędzej czy później zawsze jest remis
  • Na remisy jest całkiem wysoki kurs

Gram tylko na remisy w ekstraklasie

Budżet bukmacherka gra na remisy

W artykule W co inwestować małe kwoty cz.1 – 5000 zł pisałem, ze potrzebny budżet na bukmacherkę wynosi 2310 zł. Dokładnie taką kwotą zasiliłem konto internetowego bukmachera. Miałem grać od 3 marca, ale że lubię zaczynać projekty od poniedziałku więc pierwszy kupon już poszedł do piachu w poniedziałek 4 marca.

Mecze rozgrywają się w taki sposób, że zawsze będę miał możliwość ustalenia kwoty zakładu. Póki nie wpadnie remis jest ona zwiększana według poniższego schematu:

  1. zakład 2 zł
  2. zakład 3 zł
  3. zakład 5 zł
  4. zakład 8 zł
  5. zakład 13 zł
  6. zakład 21 zł
  7. zakład 33 zł
  8. zakład 54 zł
  9. zakład 87 zł
  10. zakład 141 zł
  11. zakład 228 zł
  12. zakład 369 zł
  13. zakład 597 zł
  14. Obym dalej nie musiał liczyć 🙂

Nie zostało jakoś dużo meczy do końca ekstraklasy, ale jak system gry na remisy się sprawdzi w Polsce, to czemu nie miałby się sprawdzić w innym kraju? Piłka jest okrągła. Bramki są dwie. Remisy wpadają u nas, więc wpadają też w innych krajach. Nie wybiegajmy jednak tak daleko w przyszłość.

Gra na remisy mi się podoba z tego powodu, że wymaga ode mnie systematyczności nad którą cały czas staram się pracować. W piątek, sobotę i niedzielę nie mam dużo czasu pomiędzy meczami na ustalenie stawki i muszę być czujny. Jak dam dupy i wpadnie remis, to stracę pieniądze a więc motywacja jest silna 🙂
W 2018/2019 roku najdłuższa seria bez remisu wyniosła 14 spotkań. Liczę że się to nie powtórzy, ale zakładam że znajdę budżet na 15 spotkań. Pozostaje nastawić tok myślenia na bezwzględną grę według określonego schematu i niekierowania się żadnymi emocjami.

Jeśli będzie zysk, to nieduży

Zadowoli mnie miesięczny zysk na poziomie 46,20 zł, a więc 2% startowego kapitału. Zakładając, że będę osiągał oczekiwany poziom zysku, to rocznie budżet na ten projekt zwiększy się o 554,4 zł (24% początkowego kapitału). Wtedy zmodyfikuję schemat obstawiania, ale na razie chcę sprawdzić czy wybrany przeze mnie styl gry ma sens.

46,20 zł miesięcznie nie jest oszałamiającą kwotą. Byłoby więcej, ale budżet jest jaki jest i trzeba mierzyć siły na zamiary. Grunt żeby z roku na rok wzrastał kapitał startowy. Traktuję ten projekt długoterminowo, a pierwsze miesiące dadzą mi dużo danych do analizy po których będę pewnie coś tam modyfikował.

Dużą korzyścią będzie też poprawa u mnie systematyczności. Zdarza mi się jeszcze coś „odłożyć na potem”, a później robi się sporo rzeczy i sam jestem na siebie wkurwiony, że nie zrobiłem tego od razu. Nadganianie zaległości czy siedzenie do późna w pracy z przymusu, a nie własnej woli mnie drażni.

Ten projekt wymusza u mnie działanie o dokładnej porze dnia, bo często pomiędzy jednym meczem a drugim mam 30 minut na obstawienie. Niby wszystko zajmuje coś koło 1 minuty, ale muszę o wyznaczonej porze dnia wykonać działanie. Nie mogę przesunąć tego na jutro czy za godzinę, bo cały system grania na remisy się wtedy sypie.

Aktualizacja projektu 1 kwietnia

Z tego co widzę na stronie poprzez którą sprawdzam mecze (https://gol24.pl/ekstraklasa/terminarz/), do niedzieli 31 marca są wyznaczone godziny spotkań. Później mi to wygląda na jakieś poważniejsze rozgrywki i jeśli w ciągu jednego dnia ma się rozgrywać tyle meczy, to pewnie godziny spotkań będą się pokrywać, a więc system gry na remisy się nie sprawdzi. Tak wyglądają najbliższe spotkania (zrzut ekranu ze strony gol24.pl)

Mecze 2019

Dlatego ostatni zakład będzie w niedzielę 31 marca, a na poniedziałek przygotuję ci krótkie podsumowanko. Wszystkich spotkań licząc od 4 do 31 marca jest 25. Jeżeli remis wpadnie przy 19 lub kolejnym spotkaniu, to zamykam projekt. Za mało meczy zostanie do końca, żeby dalej obstawiać.

Zobaczę wtedy w którym kraju zaczyna się liga piłki nożnej, przeanalizuję historię ligi odnośnie częstotliwości wpadania remisów i jak remisy będą wpadać średnio co 5/6 spotkań, a najdłuższe oczekiwanie nie przekroczy 15 spotkań, to zacznę tam obstawiać. Raczej platforma przez którą gram nie różni się od innych i będę miał możliwość obstawiania ligi w innym kraju.

Masz dla mnie jakieś rady?

Zauważyłem że zarabianie na bukmacherce cieszy się sporą popularnością wśród osób które odwiedzają bloga. Jestem tutaj zielony więc chętnie przyjmę konstruktywne opinie odnośnie obranego przeze mnie systemu obstawiania. Uważasz, że jest dobry? Zły? Co można w nim poprawić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *