przemyslanezarabianie-logo

Rozpocząłem inwestowanie w obce waluty w długiej perspektywie czasu

Data publikacji:
29 lipca 2020

Już kiedyś inwestowałem w dolary. W niecałe pół roku wyciągnąłem 7% zysku stosując odwieczną zasadę biznesu „Taniej kupić. Drożej sprzedać”. Tyle, że teraz nie zamierzam robić pojedynczego strzału, a co miesiąc kupować określoną ilość dolarów przez minimum 5 lat. Dopiero po tym okresie rozważę zamianę dolarów na złotówki, ale pod warunkiem osiągnięcia minimalnego zysku na poziomie 7%. Dopóki to nie nastąpi będę co miesiąc zwiększał ilość dolarów w moim „skarbcu”.

Dlaczego inwestowanie w obce waluty

Inwestowanie w obce waluty to bardzo prosty sposób nauczenia się oszczędzania pieniędzy. Część środków wymieniasz co miesiąc na wybraną walutę obcą i tyle. Znacznie trudniej jest ją wydać niż złotówki, więc Twoje oszczędności z miesiąca na miesiąc będą rosły. W moim przypadku nie jest problemem oszczędzanie czy chęć zarobku, a zabezpieczenie na wypadek dużego osłabienia się polskiej waluty. Zysk traktuję tutaj jako „efekt uboczny” i dlatego zadowoli mnie „tylko” 7% biorąc pod uwagę czas działania tego projektu inwestycyjnego, który może trwać znacznie dłużej niż 5 lat.

Do końca tego roku w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca kupuję 300 dolarów bez względu na kurs w pobliskim kantorze. Utworzyłem odpowiedni arkusz kalkulacyjny online, który będzie pokazywał ile jestem do przodu/w plecy na tej inwestycji. W grudniu będę robił analizę swojej sytuacji finansowej i określał już kwotę w złotówkach za którą przez cały rok będę kupował dolary.

Ile inwestować w obce waluty

Na ten projekt inwestycyjny trzeba patrzeć bardziej jak na „oszczędzanie na stare lata” i nie trzeba w niego pompować dużych środków finansowych. Według mnie wystarczy 20-50% tego co udaje Ci się co miesiąc oszczędzać. Nie ważne czy to będzie 1000, 100, 50 czy 10 dolarów. W przypadku inwestowania w obce waluty danej kwoty w złotówkach liczba dolarów co miesiąc będzie inna (w zależności czy kurs będzie rósł czy spadał).

Na początku postanowiłem nie określać „sztywno” kwoty w PLN, a ilość dolarów kupowanych co miesiąc. Od przyszłego roku (mając zakupione 1800 USD) będę już co miesiąc kupował za określoną kwotę w PLN, a więc liczba dolarów będzie zmienna w zależności od kursu. Musisz tylko pamiętać, aby trzymać się sztywno ustalonej przez siebie kwoty/procentowej kwoty oszczędzanej i za mniej nie dokonywać zakupów.

Jak zwiększyć prawdopodobieństwo zarobienia na obcej walucie

kurs dolar złotówka

Na poniższej graficie pokazujących kurs dolara w latach 2004-2020 widać, że kurs dolara wynosił najwięcej 4,3068 zł a najmniej 2,0165 zł. To co mnie interesuje najbardziej to średni kurs dolara wynoszący 3,2923 zł. Jeżeli aktualny kurs dolara jest większy niż średnia, to nie rozważam gwałtownego zwiększenia środków na zakup dolarów.

Jeżeli po 3 latach inwestowania okazałoby się, że kurs dolara wynosi 2 zł to byłbym masakryczne dużo w plecy i jednocześnie bardzo szczęśliwy. To moment na potężne zwiększenie kwoty inwestycyjnej w ten projekt do czasu tak słabej wartości dolara względem złotówki. Takie decyzje nie są oczywiście podejmowane „spontanicznie” a na zasadzie zgromadzonych w czasie danych + danych historycznych USD/PLN .

Jeszcze nie określiłem poziomów w których będę decydował się na zwiększenie kwoty inwestycyjnej. Tak jak pisałem na początku ten projekt potrwa minimum 5 lat, a znacznie bardziej prawdopodobne że będzie to 10 czy 15 lat. Im dłuższy czas inwestowania w obce waluty, reagowania na odchylenia względem średniej ceny, tym większa szansa osiągnięcia zadowalającego zysku (znacznie powyżej 7%).

Kiedy będę robił „strzały” w zakup dolarów

Najwcześniej po trzech latach inwestowania w „zielone” jeżeli aktualny kurs dolara będzie poniżej xx% średniej wartości zakupionych przeze mnie dolarów, to robię większy zakup o ile sytuacja finansowa mi na to pozwoli. Takie szybkie strzały są dodatkiem do projektu, a nie przymusem. Taki strzał będzie mógł zostać zrobiony raz na kwartał.

Maksymalnie w jednym strzale kupię dwa razy tyle dolarów co udało mi się zgromadzić. Minimum kupię połowę posiadanych dolarów. Właśnie dlatego tylko 20-50% oszczędzanych miesięcznie pieniędzy przeznaczam na regularne dokupowanie dolarów, żeby mieć w razie co kapitał na „strzały”. To taki dodatek do strategii zwiększające szanse na wyższy zysk w perspektywie długoterminowej.

Kiedy sprzedam zakupione przeze mnie dolary

Na początku napisałem, że liczę minimum na 7% zysku i – jeżeli sytuacja życiowa mnie do tego zmusi – rozważę wtedy sprzedaż dolarów. Tak to zamierzam czekać i kontynuować inwestowanie w dolary do momentu osiągnięcia 15% zysku z całości inwestycji. Traktuję ten projekt jako zabezpieczenie, a nie generowanie zysków i Ty też powinieneś tak do tego podchodzić.

Chociaż najtaniej wychodzi oczywiście zakup poprzez internetowy kantor wymiany walut (chociażby cinkciarz.pl) to wolę mieć „zielone” fizycznie u siebie i nie zostawiać bankowego śladu. Wymaga to znalezienia mało pazernego kantoru lub negocjowanie indywidualnych warunków z racji długoterminowych, regularnych zakupów.

Możliwe, że przez całe swoje życie nie osiągnę zysku na tej inwestycji i nie będzie mi to wcale ciążyć na sercu. Gdyby jednak okazało się, że nadejdzie hiperinflacja w Polsce i za 1000 złotych będzie można kupić kajzerkę, będę na to przygotowany i jakoś to przetrwam. Dlatego ten projekt inwestycyjny wcale nie musi dla mnie zarobić, bo poczucie bezpieczeństwa jest znacznie więcej warte.

Aktualizacja 06.11.2020

Dolar stoi na tyle mocno, że przerwałem jego zakup. Sprzedawać dolarów nie zamierzam. Za to kupiłem 160 000 rubli rosyjskich po kursie 0,054 (strzał za 8910 zł). Obecnie ta waluta stoi bardzo tanio więc będę ją trzymał do osiągnięcia poziomu sprzedaży na poziomie 0,60 (zysk 11%).

Szacuję że koło roku przyjdzie mi na to czekać, ale 11% zysku to dla mnie bardzo duża stopa zwrotu.

Sprawdź mój blog o marketingu 

Michał Lembicz
Prowadzę tego bloga od 1 sierpnia 2018 roku. Potrzebowałem motywacji do zmian na tle zarówno biznesowym jak i osobistym. Czy wyciągniesz z bloga jakieś wartości dodatnie? Nie wiem, ale super jak znajdziesz dla siebie coś wartościowego.

Skomentuj

Zobacz więcej o inwestycji:

20 listopada 2020
Strategia biznesowa w Polsce "Jakoś to będzie"

Jak byłem jeszcze młody i piękny, to działałem jak większość początkujących przedsiębiorców. "Jakoś to będzie", "To nie może się nie udać", "Będzie morze hajsu" itd. Gdyby faktycznie tak było jak sądziłem, to pisałbym ten artykuł z jachtu na Karaibach sącząc dobre whisky z parasolką, a nie na Tarchominie (dzielnica Warszawy). Można pomyśleć, że takie podejście […]

24 stycznia 2020
W 2019 roku na giełdzie zarobiłem 25,9%. W 2018 zarobiłem 22,45% - Można? Można!

Ostrzeżenie! Ostrzeżenie! Powyższy tekst jest wyłącznie moją opinią. Nie zachęcam do inwestowania na giełdzie, bo wiąże się to z utratą części lub całości włożonego kapitału.

18 lipca 2019
Jak zacząć grać na giełdzie, żeby miało to ręce i nogi

Nie jestem Warren Buffett. Wilk z Wall Street ze mnie też żaden i jest mnóstwo rzeczy związanych z giełdą, o których nie mam zielonego pojęcia. Jestem rasowym amatorem w tej kwestii i sam powinienem szukać odpowiedzi na pytanie "jak zacząć grać na giełdzie?" niż pokazywać jak to robić. Pokażę Ci po prostu mój sposób inwestowania […]

Sprawdź także pozostałe artykuły

5 marca 2021
Ile zarobiłem na giełdzie w 2020 roku - jakie dalsze plany?

Na giełdzie w całym 2020 roku zarobiłem 28 027 złotych i 21 groszy. Zresztą główne zdjęcie w artykule pochodzi z PIT 8C, aby nie było że liczby wyssałem z kosmosu. Co dalej? Ile chciałbym zarobić na giełdzie w 2021 roku? Mamy początek marca 2021 roku, a mój bilans na giełdzie prezentuje się następująco: W artykule […]

29 stycznia 2021
Blog o marketingu - Moje nowe dziecko

15 października 2020 roku ponownie zostałem blogowym ojcem. Blog o zarabianiu ma młodszego brata. Blog o marketingu, czyli o tym czym się interesują od ponad dziesięciu lat. To też mój najnowszy długoterminowy projekt inwestycyjny. Ten "noworodek" pochłonie mnóstwo czasu i pieniędzy nim zacznie na siebie zarabiać. Mam więc dwójkę dzieci: Blog o zarabianiu na którym […]

5 lutego 2021
Inwestowanie na giełdzie w 2021 roku

Nie jestem profesjonalnym inwestorem. Znam tak naprawdę podstawy podstaw. W tym roku założyłem, że na giełdzie powinienem zarobić ok. 30 000 złotych poświęcając na to łącznie ok. 28 godzin. Jak zamierzam to zrobić? W co mam zainwestowane pieniądze? Na wstępie standardowo: To nie jest rekomendacja. Każdy inwestuje pieniądze na własną odpowiedzialność i musi liczyć się […]

© 2018-2021. Prawa autorskie zastrzeżone. Informuję, że treści zawarte na blogu są wyrazem moich osobistych podglądów i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Polityka prywatności Rodo i plików cookies
crossmenuarrow-right-circle