TOP 10 zagrożeń szybkiego zdobycia dużych pieniędzy

top-10-zagrożeń-szybkiego-wzbogacenia

W październiku 2018 roku, kumulacja w loterii Mega Milions wyniosła ponad półtora miliarda dolarów.  Zwycięzca musi tylko zdecydować czy do domu zabierze 913 milionów dolarów w gotówce od razu (słodkie podatki), czy będzie dostawał wypłaty przez kolejne 29 lat. No chyba że będzie ich więcej, ale „załóżmy”, że nie.

Wyobraź to sobie. W ciągu jednej chwili zamieniasz się w miliardera. Nawet po niższym kursie dolara w wysokości 3,70 zł wychodzi 3 378 100 000 zł (trzy miliardy, trzysta siedemdziesiąt osiem milionów, sto tysięcy złotych). Szerokie ramiona TOP 10 najbogatszych Polaków witają Cię w swoim gronie just like that.

Patrzmy jednak bardziej realnie. Wszędzie trąbią o problemach ze znalezieniem pracowników. W efekcie wynagrodzenie idzie w górę. Wyobraź sobie, że z dnia na dzień Twoja pensja wzrasta o 50%, 100% czy 300%. Nie można tego porównać do zostania miliarderem, ale nagle zaczynasz zarabiać dużo więcej niż wcześniej. Sympatyczna wizja?

Nie widzisz w tym nic złego?

Każdy człowiek dąży do tego, żeby zarabiać więcej i szybciej. Jest to normalnie i nikogo nie powinno dziwić. Tylko różnica pomiędzy stopniowym, kontrolowanym wzrostem zarobków, a nagłym i nieprzewidzianym dużym wzrostem pieniędzy jest tutaj kluczowa i w tym widzę zagrożenia.

Miejsce 10 Przerwa

Nie mylić z wakacjami, które powinien mieć każdy. Nagle zarabiasz tyle, że możesz prze kolejne pół roku czy rok, nic nie robić. Jeszcze miesiąc temu wyszukiwałeś ofert first/last minute, a teraz nie wiadomo czy walnąć sobie dwa miesiące na Majorce czy Pół roku w Grecji. Zapominasz o tym, że nie ma ludzi niezastąpionych i możesz nie mieć już do czego powrócić.

Miejsce 9 Lenistwo

Udało ci się dojść do zarobków większych niż zakładałeś. Coraz mniej czasu poświęcasz na pracę, a więcej na urzeczywistnianie marzeń. Nie zauważysz od razu pogorszenia finansów, bo delikatne spadki wpływów z miesiąca na miesiąc nie są tak odczuwalne, jak mocno odczuło się wzrost kasy. Do momentu aż koszty życia zaczną przewyższać zyski. Może być już za późno na uratowanie statku, który nabrał za dużo wody i czeka cię zejście na dno.

Miejsce 8 Duma

Ze wzrostem statusu majątkowego rośnie też ryzyko stania się zbyt dumnym człowiekiem. Kiedy zacznie spadać ilość hajsu na koncie, a dalej duma jest na wysokim poziomie, to zaczynają się problemy prowadzące do kredytów, chwilówek i innych kiepskich rozwiązań.

Miejsce 7 Pewność siebie

Zakładanie, że zawsze i wszędzie powtórzysz osiągnięty sukces. Jesteś tak zajebisty, że mógłbyś lód Eskimosom sprzedawać. Wiesz, że bez względu na wszystko zawsze znajdziesz super robotę. Zapominasz, że wszystko co ma początek ma także i koniec. Na miejsce jednych, przyjdą kolejni. Biznesowy łańcuch pokarmowy nie ma litości, a zweryfikowanie tej wiedzy jest bardzo bolesne.

Miejsce 6 Królowanie

Uważasz się za lepszego od innych, bo zarabiasz więcej niż osoby które znasz. Na każdym kroku pokazujesz jaki to jesteś zajebisty, bo rzygasz hajsem. Już nie zjesz kebaba, bo z taką pozycją społeczną musisz jadać tylko w prestiżowych restauracjach. Nie pójdziesz do kina, bo przecież twoje nowe towarzystwo ludzi sukcesu chodzi tylko na bankiety. Być może zawsze taki byłeś, tylko brak kasy cię ograniczał – Wtedy rozumiem. Jeśli nie, to może być ciężko ci wrócić do wcześniejszego towarzystwa. Tutaj dam swoją złotą myśl:

W moim języku: Gówno zawinięte w sreberko i popsikane perfumami, dalej będzie smakować i pachnieć jak gówno.
Przetłumaczenie na ludzki: Nie bądź kimś innym, bo tak trzeba albo wypada. Szczęśliwy będziesz zostając sobą. Ja do tej pory używam palca zamiast noża do popychania ziemniaków w restauracjach jak żona nie patrzy, albo nakładam tyle do mordy że ledwo mi się mieści. Jak żona mnie nakryje to trochę warczy, ale jest to ryzyko które w imię szczęścia jestem gotów ponosić 🙂

Miejsce 5 Rozrzutność

Drastyczny wzrost zarobków sprawia że pieniądz przestaje mieć dla ciebie taką wartość jak wcześniej. W dupie masz przemyślane zarabianie czy oszczędzanie, bo na to co miesiąc temu było poza zasięgiem cię po prostu stać. Na miejsce wszystkich podróbek wchodzą markowe ciuchy. Hajsem rzucasz na prawo i lewo, a jak przyjdą gorsze czasy to zadasz sobie pytanie „Na co ja tyle hajsu wywaliłem?”.

Miejsce 4 Skąpstwo

Więcej czasu spędzasz na myśleniu o tym, żeby dalej mieć tyle hajsu niż z niego korzystać. Przed wzbogaceniem żyłeś na wyższym standardzie niż teraz. Opanowuje cię strach przed utratą kasy, z której i tak nie korzystasz. Jest gigantyczna różnica pomiędzy przemyślanym oszczędzaniem a skąpstwem, ale łatwo się zagubić. Świetnie rozumiem radość jaka płynie z każdej złotówki wpływającej na konto, ale korzystać z życia też trzeba. Znalezienie złotego środka pomiędzy rozrzutnością, a skąpstwem jest tutaj kluczem.

Chwila refleksji

Wymienione zagrożenia o ile występują w umiarkowanym stopniu, to jeszcze nie ma tragedii. Tutaj najważniejsza jest samokontrola. Zamiast się rozpisywać zapodam nutę, która pięknie to oddaje.

 

Wracamy do listy TOP 10 zagrożeń szybkiego wzbogacenia się.

Miejsce 3 Odrzucenie – czynnik zewnętrzny

Nic nie łączy ludzi bardziej niż wspólny sukces czy wspólna porażka. Może tylko wspólny wróg. Odrzucenie z powodu nagłego wzbogacenia jest takie same, jak w innych przypadkach, i zakładam że tak samo bolesne (zakładam, bo jeśli o mnie chodzi to mam to w dupie). Koleżanki nie zaproszą cię już na wspólny shopping, bo zakładają, że kupisz rzeczy na które je nie stać lub będziesz chodziła po sklepach poza granicami ich finansów. Kumple bez ciebie spotkają się na browarku, bo zakładają że z taką kasą to pewnie pijesz tylko w barach.

Twoi bliscy zamiast cieszyć się z twojego sukcesu, wykluczają cię z towarzystwa, bo już do niego nie pasujesz. Nie ważne czy się zmieniłeś czy nie. Po prostu nie pasujesz i już.

Miejsce 2 Zazdrość – czynnik zewnętrzny

Nigdy tego nie ogarnę, ale co jakiś czas to odczuwam z różnych powodów. Sam bardzo się cieszę z każdego sukcesu osoby którą znam. Łatwiej jest zazdrościć i koncentrować się na tym, że „dlaczego on ma mieć lepiej niż ja” niż po prostu się cieszyć. Kupisz zajebiste Ferrari, to nie minę się daleko z przypuszczeniami, że za twoimi plecami padną teksty typu „Super samochód, ale ten kolor to beznadziejny” , „Pewnie kogoś na hajs przekręcił, że go stać” , „Kupił taką furę, a skąpiradło nie chciał pożyczyć 2 tysięcy miesiąc temu” itd.

Zazdrość na tle biznesowym była, jest, i będzie powodem rozpadu wielu przyjaźni czy rodzin. Masz wybór: Ukrywaj przed innymi swój sukces albo zweryfikuj kto jest twoim prawdziwym przyjacielem, bo on zawsze będzie się cieszył razem z tobą.

Miejsce 1 Wyzysk – czynnik zewnętrzny

Mój niekwestionowany lider listy. Jestem pewny na 100%, że taki niewyobrażalny skok finansowy jak wygranie ponad trzech miliardów złotych stawia cię w roli „źródełka pieniędzy”. Tyle, że już nikt nie będzie chciał od ciebie „pożyczyć” 100 zł, a 100 tysięcy i więcej. „Pożycz” oczywiście oznacza „daj”, bo masz tyle hajsu że przecież to dla ciebie grosze i masz się o zwrot nie upominać.

Nie trzeba wygrać takiej kasy, żeby się o tym przekonać. Wystarczy, że będzie po tobie widać, że dużo lepiej zarabiasz, a efekt będzie ten sam, tylko zmniejszą się kwoty. Nie pożyczysz, to zostaniesz zmieszany z błotem. Bardzo szybko zobaczysz ciemną stronę ludzkiej natury i jak drastycznie zmniejszy się rodzina i znajomi.

To po co się bogacić jak jest tak źle?

Po co?

Pamiętaj, że każdy medal ma dwie strony i wszystkie wymienione zagrożenia mają także plusy. O ile za bardzo nie będziesz odwalać po szybkim wzbogaceniu, to zobaczysz ile masz prawdziwych przyjaciół i najbliższej rodziny. Jakość jest dużo ważniejsza od ilości. Jakbyś wzbogacał się stopniowo to efekt byłby ten sam, tylko tutaj szybciej wszystko się zweryfikowało.

W roli wyjaśnienia, to nie wygrałem w Totka i nie jestem bogaty. Tak to widzę, gdyby w krótkim czasie zmienił się mój status majątkowy. Daj znać czy się ze mną zgadzasz, bo jestem ciekawy czy mam spaczony tak myślenia, czy jednak jest w tym trochę prawdy.

Źródła: Artykuł o tej kumulacji w Mega Milions przeczytasz tutaj

8 Comments

  1. Monika Kilijańska

    Co do pkt. 1 – zwyczajnie zataiłabym przed nawet dalszą rodziną, że mam więcej pieniędzy.

    1. Michael OneDollar

      Zgadzam się, tylko że to strasznie smutne, że trzeba mieć tajemnice i się kamuflować.

    2. MangoMania

      Ja też bym tak postąpiła niestety:/

  2. ladymamma.pl

    Myślę, że jest w tym mnóstwo prawdy… Moje spostrzeżenia niewiele się różnią…

  3. Aleksandra Załęska

    Wygrać milion – z dnia na dzień zostać milionerem, nie ma chyba osoby, która nie wpadłaby w pułapkę szybkich pieniędzy. Trzeba dużo samozaparcia żeby pozostać sobą pomimo zdobycia szybkich pieniędzy

  4. Gdaq

    Myślę, ze czasami jest to automatyczne, a nie celowe zachowanie ludzi. Trzeba samemu z tym walczyć, aby w tak pięknych sytuacjach nie „zdziczec” 🙂

    1. Michael OneDollar

      Zgadzam się. Często takie zachowanie jest po prostu niekontrolowane 🙂

  5. EMILIA WAWRZONKOWSKA

    Ja szczerze mówiąc nie wiem jakbym się zachowała, gdy nagle zdobyłabym tyle pieniędzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *