TOP 5 wad zarządzania czasem

TOP 5 wad zarządzania czasem

Wszystko ma swoje plusy i minusy. Choć ubóstwiam zarządzanie czasem, to im lepiej mi to idzie tym dostrzegam więcej wad, jakie niesie za sobą umiejętność zarządzania czasem. Zdarza mi się jeszcze dawać dupy z terminami o czym najlepiej świadczy fakt, że ten artykuł został opublikowany dzień po terminie. Znalazłem dużo więcej wad zarządzania czasem, ale ograniczę się do 10 najważniejszych pozycji.

Miejsce 5 „Przesunięcia czasowe”

Pośpisz 10 minut dłużej? 20 minut przeciągnie się spotkanie? I weź tutaj dojdź do ładu z resztą planów w ciągu dnia, jak nagle…Nie masz czasu na wszystko. Rzadko to mam, i staram się nie spóźniać, ale jak już się to zdarzy i zaczyna sypać się plan dnia, to wpadam w delikatny szał. Takie porażki uczą mnie jeszcze lepiej zarządzać kalendarzem, ale zawsze może się coś zdarzyć co wszystko spieprzy i ciężko mi sobie z takimi momentami poradzić.

Miejsce 4 „Brak zrozumienia”

Dla wielu osób ogarniających zarządzanie czasem, ten punkt będzie pewnie znacznie wyżej. Na początku ciężko było odmawiać i słuchać od znajomych czy przyjaciół jakim to się jest fletem i dziadkiem, że się wcześnie chodzi spać. Teraz przychodzi mi to bardzo łatwo i mam w dupie czy ktoś mnie rozumie czy nie. Obowiązki są wyżej na mojej liście niż przyjemności,, bo choć spotkanie z przyjaciółmi daje dużo radości, to przyjaciele za mnie na następny dzień nie pójdą do pracy i nie muszą się tłumaczyć, że coś nie zostało zrobione bo coś tam.

Miejsce 3 „Zazdrość braku konieczności zarządzania czasem”

Są takie momenty, kiedy zazdroszczę innym tego, że nie mają zaplanowanego czasu. Chciałbym móc na pytanie „Spotkamy się stary za godzinę w centrum?”, odpowiedzieć „Jasne. Akurat nie mam planów”.  No ale zawsze dochodzę po chwili do wniosku, że wolę mieć wypchany po brzegi kalendarz niż takie pustki, a przynajmniej póki jeszcze mam energię żeby pracować. No ale czasami lekko mnie zakuje serduszko, kiedy przyjaciele wybierają się na fajny wypad, a ja pracuję, bo tak zaplanowałem w kalendarzu.

Miejsce 2 „Zaczynają wkurzać cię osoby nie szanujące twojego czasu”

Im bardziej szanuję swój czas, tym mam większą chęć udusić osoby, które mojego czasu nie szanują. Umawiam się z kimś na godzinę 14:00, a osoba zadzwoni o 13:30 że musi odwołać spotkanie, bo…Musi i chuj. Zdarza mi się spóźnić, bo nie ogarniam jeszcze przewidywania natężenia ruchu w mieście o danych godzinach czy innych rzeczy wynikających z bycia biurowym trollem. Nie ma traumy spóźnić się 5, 10 czy nawet te 15 minut. Jednak 30 minut, godzinę czy więcej spóźnienia, to chyba w oczach większości brak kultury i szacunku. Do tego muszę spinać mocniej odbyt, żeby ze wszystkim się wyrobić w terminie. „Wkurzony” to bardzo delikatnie ujęty stan psychiczny jaki mnie wtedy ogarnia 🙂

Miejsce 1 „Samotność”

Nie znam dużo osób, które by starały się ogarniać zarządzanie czasem. Większość osób które lepiej znam, działa na zasadzie: Pobudka, praca, dom, sen. To co się dzieje w ciągu dnia wynika z przyzwyczajenia, albo danej chwili. Ciężko żeby te osoby zrozumiały, że mam rozpisany każdy dzień tygodnia  U mnie pierwszy punkt w kalendarzu po przebudzeniu składa się z 6 podpunktów:

  1. Ćwiczenia
  2. Kawa (mam automatyczny ekspres więc jak wstaję już na mnie czeka kawka)
  3.  Ogarnięcie kuwety kotów i moja poranna toaleta
  4. Sprawdzić plan dnia na telefonie dla przypomnienia co? gdzie? jak?
  5. Dostosować ubiór pod plan dnia
  6. Zabrać śmieci (jeśli są) do kontenerów

Nudne jest moje życie co nie? Wiele osób nie potrafi tego zrozumieć i na początku jeszcze sporo dyskutowałem z innymi o zarządzaniu czasem, tak teraz unikam tego teamtu. Mi się żyje znacznie lepiej, ale przez takie zarządzanie czasem czuję się samotny. Na szczęście mam w życiu tych kilka osób, które rozumieją jak ważne stało się dla mnie zarządzanie czasem. Bardzo Wam dziękuję mordy że jesteście i tak samo jak ja mogę na Was liczyć…Tak i Wy zawsze możecie liczyć na mnie 🙂

Tylko 5 minusów zarządzania czasem?

Minusów pewnie znalazłoby się znacznie więcej. Nie chcę jednak ich szukać, bo… szkoda mi na to czasu 😉 Prawda jest taka, że jedni pokochają zarządzanie czasem, a inni będą nienawidzić osoby które żyję według listy, a nie z duchem spontaniczności. Wydaje mi się, że najważniejsze to znaleźć złoty środek. Miłego weekendu mordeczki. W niedzielę mam zaplanowane dopieszczanie bloga pod kątem SEO i układu wizualnego reszty kategorii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *