przemyslanezarabianie-logo

Unikam kosztownej spontaniczności i czasochłonnych niespodzianek

Data publikacji:
18 kwietnia 2019

"Ja nie skoczę!? Ja nie skoczę!? Potrzymaj mi piwo!" - Ile to zajebistych przygód zaczynało się od "Ja nie dam rady?". Wszystko oczywiście po odpowiedniej dawce alkoholu 😉 Patrząc na siebie obiektywnie, stwierdzam że wiele osób może powiedzieć, że jestem nudny. Ciężko się z nimi nie zgodzić. Nigdy nie byłem wybitnie spontaniczny czy towarzyski. Od kiedy wprowadziłem zarządzanie czasem, moja spontaniczność jest bliska zeru.

Na pierwszym miejscu jest kalendarz

Każdy dzień zaczynam od sprawdzenia kalendarza. Można powiedzieć, że stałem się jego niewolnikiem, ale „to więzienie” pozwala mi znaleźć czas na przyjemnościami i efektywnie pracować. Punkt po punkcie odhaczam wszystko co mam do zrobienia, a jeżeli z czymś się nie wyrobię – niestety się to zdarza - to przekładam to na inny, najbliższy wolny termin.

Ogarnianie kalendarza pozwoliło mi znaleźć jak na razie czas na basen, piłkę halową i taniec (Ki Zumba). Ponieważ piłki halowa niedługo się kończy, to bardzo możliwe że na jej miejsce wskoczy boks. W ten sposób od poniedziałku do piątku nie marnuję za dużo czasu, tylko spędzam go aktywnie, a to wpływa na moje samopoczucie i energię do pracy.

Zatrzymaj się na chwilę. Sięgnij pamięcią kilka dni czy tygodni wstecz i odpowiedz szczerze. Coś wyleciało Ci z głowy? U mnie się to wcześniej zdarzało. W niektórych sytuacjach było mi z tego powodu bardzo głupio. Teraz nie muszę pamiętać, bo pamięta za mnie kalendarz. Narzekam ciągle, że nie mam czasu, ale prawda jest taka że sam tak rozplanowuję czas, żeby go nie mieć wolnego.

A gdzie spontaniczność? Gdzie niespodzianki?

Nudne życie bez spontanu

Chyba jestem już za stary na spontaniczność. Mam w swoim kalendarzu przedziały czasowe w których mogę robić co tylko chcę: pójść do kina, na spacer, trolować przed telewizorem, poczytać książkę, podłubać w nosie itd. itp. Tylko skoro mam zaplanowany czas na spontaniczne działanie to czy jest to spontaniczność?

Taką 100% spontaniczność mam w dupie. Podejmowanie szybko decyzji na podstawie zachcianek czy presji otoczenia, kończy się – nie zawsze, ale przeważnie – w końcowym rozrachunku słabo. Spontaniczność ma to do siebie, że ciężko przewidzieć efekty w perspektywie średnio, a co dopiero długoterminowej.

Nie stać mnie na spontaniczność. Nie mam czasu na niespodzianki

Spontaniczność jest dla mnie za droga

Nie po to ogarniam harmonogram dnia, aby mieć go później w dupie. Od poniedziałku do piątku mam wszystko elegancko rozpisane. Uwielbiam wiedzieć co, z kim, gdzie i kiedy. Niespodzianki są zajebiste, ale nie mogą wpływać na moje zobowiązania biznesowe czy prywatne. Po prostu nie stać mnie na spontaniczność i nie mam czasu na niespodzianki.

Kiedy mogę sobie pozwolić na spontaniczność, to sobie pozwalam. Wszystko z rozsądkiem i uwzględnieniem budżetu. Niespodzianki też lubię, ale nie przerwę ważnej roboty dlatego, bo ktoś z rodziny akurat był w Warszawie i sobie o mnie przypomniał i mam wszystko rzucić na X godzin, bo nie wie co ze sobą zrobić.

U mnie spontaniczność jest kontrolowana

kontrolowana spontaniczność w podróży

W tym roku niestety nie mam przewidzianego budżetu na dłuższe wakacje za granicą. Natomiast dwu-trzy dniowe wypady w Polskę/Europę są w moim zasięgu. Każdą odwiedzaną miejscowość ocenię pod kątem biznesowym i turystycznym. Zmiana otoczenia ma zajebisty wpływ na jakość pracy, dlatego te kilka godzin w nowym miejscu sobie każdego dnia popracuję.

Kraków? Wrocław? Poznań? Sopot? Lublin? Szczecin? Zakopane? Tutaj właśnie pojawia się kontrolowana spontaniczność:

  1. Miejscowość wybieram totalnie losowo.
  2. Sprawdzam jakie są lokalne atrakcje turystyczne i w jakiej cenie.
  3. Jeśli stać mnie na zobaczenie atrakcji turystycznych, sprawdzam ile orientacyjnie wyniesie mnie nocleg i wyżywienie.
  4. Jeśli stać mnie na nocowanie i żarcie, dokładnie rozplanowuję harmonogram podróży, żeby mieć czas spokojnie popracować i zobaczyć jak najwięcej atrakcji turystycznych.
  5. Po powrocie z podróży podzielę się z Tobą wrażeniami od strony biznesowej i turystycznej.

Cały proces takiej analizy trwa bardzo szybko. Maksymalnie w 25 minut jestem w stanie zweryfikować wszystkie te punkty na tyle, żeby podjąć decyzję o podróży. Im dłuższa podróż i dalsza (zagraniczna) lokalizacja, tym drastycznie wzrasta czas jaki muszę poświęcić na zweryfikowanie punktów.

Na tym przykładzie pokazałem Ci, że u mnie już taka czysta spontaniczność nie istnieje. 90% decyzji jakie podejmuję jest w oparciu o kalendarz i finanse. Dzięki temu mam czas na pracę, 2-3 razy w tygodniu lunch ze znajomymi, sport, tańce, kino, teatr czy kawkę na mieście w pobliskiej galerii. Na wszystko mam czas i mogę znaleźć czas z odpowiednim wyprzedzeniem.

Ja wybieram unikanie kosztownych spontanicznych decyzji i podziękuję za rozpieprzające mój harmonogram dnia niespodzianki, a Ty? Co wybierasz?

Sprawdź mój blog o marketingu 

Michał Lembicz
Prowadzę tego bloga od 1 sierpnia 2018 roku. Potrzebowałem motywacji do zmian na tle zarówno biznesowym jak i osobistym. Czy wyciągniesz z bloga jakieś wartości dodatnie? Nie wiem, ale super jak znajdziesz dla siebie coś wartościowego.

Skomentuj

Zobacz więcej o inwestycji:

1 sierpnia 2019
Pierwszy rok prowadzenia bloga, a więc czas na podsumowanie osiągnięć i porażek.

Dokładnie dzisiaj mija pierwszy roczek bloga PrzemyslaneZarabianie.pl . Nie sądziłem, że tak błyskawicznie zleci ten czas. Założenie bloga, to jedna z najlepszych decyzji którą podjąłem w zeszłym roku.  Jestem przekonany na 100%, że bez prowadzenia tego bloga dalej bym palił papierosy. Dla samego rzucenia tego potwornego nałogu, warto było zacząć prowadzić bloga. Dla przypomnienia: Naprawdę […]

4 grudnia 2020
Lenistwo - Wróg czy przyjaciel zarabiania?

Każdy ma lepsze i gorsze dni. Czasem tak rozsadza mnie energia, że mógłbym odkręcić dwa słoiki z ogórkami (bez przerwy) 🙂 . Czasem dopada mnie lenistwo i najchętniej cały dzień przeleżałbym w łóżku oglądając film za filmem. Lenistwo jest wrogiem czy przyjacielem zarabiania pieniędzy? Pojęcie lenistwa bardzo mądrze definiuje Wikipedia: "Lenistwo – stan ducha, powodujący zaniechanie jakiegoś […]

20 listopada 2020
Strategia biznesowa w Polsce "Jakoś to będzie"

Jak byłem jeszcze młody i piękny, to działałem jak większość początkujących przedsiębiorców. "Jakoś to będzie", "To nie może się nie udać", "Będzie morze hajsu" itd. Gdyby faktycznie tak było jak sądziłem, to pisałbym ten artykuł z jachtu na Karaibach sącząc dobre whisky z parasolką, a nie na Tarchominie (dzielnica Warszawy). Można pomyśleć, że takie podejście […]

Sprawdź także pozostałe artykuły

29 stycznia 2021
Blog o marketingu - Moje nowe dziecko

15 października 2020 roku ponownie zostałem blogowym ojcem. Blog o zarabianiu ma młodszego brata. Blog o marketingu, czyli o tym czym się interesują od ponad dziesięciu lat. To też mój najnowszy długoterminowy projekt inwestycyjny. Ten "noworodek" pochłonie mnóstwo czasu i pieniędzy nim zacznie na siebie zarabiać. Mam więc dwójkę dzieci: Blog o zarabianiu na którym […]

26 lutego 2021
Czy 1000 zł jednorazowej inwestycji zamienię w 6 000 zł rocznego zysku?

Zamierzam w marcu zainwestować w bloga o marketingu jednorazowo 1000 zł . Inwestycja ma przynieść w skali roku 6 000 zł zysku. 600% zysku w rok. Jak to osiągnę? Nie jest to żaden magiczny program w który wrzucam pieniądze i samo wszystko się będzie działo. Takie programy to zazwyczaj piramidy finansowe, od których trzeba się […]

5 marca 2021
Ile zarobiłem na giełdzie w 2020 roku - jakie dalsze plany?

Na giełdzie w całym 2020 roku zarobiłem 28 027 złotych i 21 groszy. Zresztą główne zdjęcie w artykule pochodzi z PIT 8C, aby nie było że liczby wyssałem z kosmosu. Co dalej? Ile chciałbym zarobić na giełdzie w 2021 roku? Mamy początek marca 2021 roku, a mój bilans na giełdzie prezentuje się następująco: W artykule […]

© 2018-2021. Prawa autorskie zastrzeżone. Informuję, że treści zawarte na blogu są wyrazem moich osobistych podglądów i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Polityka prywatności Rodo i plików cookies
crossmenuarrow-right-circle