przemyslanezarabianie-logo

Własny biznes - oczekiwania vs rzeczywistość

Data publikacji:
14 maja 2021

W styczniu minęło 10 lat od kiedy prowadzę własny biznes. Pewnie jak większość początkujących przedsiębiorców, zupełnie inaczej to sobie wszystko wyobrażałem.

Firmę założyłem 3 stycznia 2011 roku. Byłem totalnie nieogarnięty w kwestiach papierków i podatków, ale to do dzisiaj pozostało bez zmian. Pierwszą fakturkę wystawiłem na 30 zł netto kilka dni po otwarciu firmy, i była to jednocześnie ostatnia faktura na kilka następnych miesięcy. Naiwnie myślałem , że po otworzeniu firmy klienci będą walić drzwiami i oknami.

Z ciekawości otworzyłem sobie spis faktur w programie z którego korzystam od grudnia 2011 roku, aby powrócić do ciężkich początków własnego biznesu. Jak się patrzy na te wykresy to łezka w oku się kręci 🙂 Oj było cholernie ciężko. Przez długi czas, własny biznes przynosił mi tylko straty. Miało być mnóstwo pieniędzy, a były tylko rachunki i nieprzespane noce.

Po kilku miesiącach wchodzenia w coraz to większy dół finansowy, zrozumiałem że jeśli mocno nie zacznę działać, to przygoda z własnym biznesem się skończy. Pół roku siedzenia od pierwszych promienia słońca do późnych godzin nocnych. Inwestowania wszystkiego co udało mi się gdziekolwiek zarobić w naukę i marketing. Rodzina w tym ciężkim okresie totalnie mnie nie wspierała za co jestem im wdzięczny. Napędzany wściekłością jestem nie do zatrzymania.

Pamiętam, że wtedy było mi strasznie przykro, że rodzina mnie nie wspiera. Ich brak wsparcia niesamowicie mnie nakręcał. Na mnie znacznie lepiej działa "Udowodnię Wam, że się mylicie" niż "Udowodnię wam, że słusznie we mnie wierzycie". Zresztą tak mam do tej pory

Mam nadzieję, że nigdy nie będę zmuszony jeszcze raz przez to przechodzić. Wiem, że gdybym musiał, to bym znowu zamienił się w pracujące tamagotchi (pracować, pić, jeść, spać). Byłoby znacznie trudniej niż w 2011 roku, bo już nie mam takiej ilości energii. Dlaczego tak się tego boję? Wystarczy cofnąć się do 2012 roku, a wszystko stanie się jasne.

Własny biznes po pierwszym roku - 2012 rok

Styczeń 2012 rok

W styczniu 2012 roku wystawiłem faktury na łącznie 2196,76 zł brutto. Tyle wygenerowałem przychodu przez cały miesiąc. Przerażające prawda? To i tak był jeden z lepszych miesięcy w tamtym okresie. Wtedy czułem się jak król świata. Po roku prowadzenia własnego biznesu, z takiego przychodu cieszyłem się jak dziecko na Święta Bożego Narodzenia.

Luty 2012 rok

W lutym 2012 roku przychód wynosił już 3891,69 zł brutto. Miesiąc do miesiąca, przychód wzrósł o 77%. Przy takich zarobkach, już mogłem "oddychać". Własny biznes zaczął w końcu przynosić dochody. Te pół roku intensywnej nauki i inwestowania w marketing, w końcu zaczęło procentować. Dalej pracowałem jak maszyna, ale już widziałem rezultaty tego poświęcania.

Grudzień 2012 rok

W grudniu 2012 roku wystawiłem faktury już na łącznie 10 179,51zł brutto, o 363% więcej niż w styczniu. W kolejnych latach było już tylko lepiej, nie licząc 2020 roku, kiedy to mnóstwo klientów zaprzestało działania marketingowe w związku z sytuacją spowodowaną koronawirusem. Już się to stabilizuje i poziom przychodów wraca stopniowo do normalności.

Do dnia dzisiejszego oczekiwania jakie miałem względem własnego biznesu nie zostały spełnione 🙂 Nie zarabiam setki tysięcy złotych miesięcznie pracując kilka godzin. Zarabiam znacznie mniej niż oczekiwałem na początku swojej drogi przedsiębiorcy, ale nie mogę narzekać. Cały czas pamiętam o początkach własnego biznesu, gdzie przez kilka miesięcy było zero faktur przychodowych.

Gorzka prawda na temat własnego biznesu

Przez te dziesięć lat prowadzenia firmy, nauczyłem się wielu rzecz. Moim zdaniem własny biznes to nie tylko możliwość zarobienia dużych pieniędzy i "wolność", ale przede wszystkim:

  1. Ryzyko - Mi się udało, ale nigdy nie ma pewności. Możesz poświęcić mnóstwo pieniędzy i czasu, a i tak nie będzie chętnych na Twoje usługi lub produkty. Pewnym można być tylko śmierci i podatków.
  2. Stres - Na początku 2020 roku mnóstwo klientów zawiesiło usługi marketingowe lub zredukowało budżet na działania. Kilka nieprzespanych nocy i myślenie "co to będzie?". Takich stresujących sytuacji przy własnym biznesie jest mnóstwo.
  3. Niepewna sytuacja finansowa - Na etacie jest wiele mechanizmów chroniących pracownika. Przy własnej firmie tak to nie działa. Ryzyko jest tu i tu, ale przy własnym biznesie znacznie większe.
  4. Nielimitowany czas pracy - Aktualnie nie mam z tym problemów, bo mam ustalone godziny pracy, których tylko w wyjątkowych sytuacjach mogą się zmienić. Na początku własnej firmy często pracuje się po 12-15 godzin, żeby jak najwięcej zrobić samemu, bo na delegację zadań nie ma środków finansowych.

Przeważnie słyszy się, że własny biznes to super sprawa. Ma oczywiście mnóstwo zalet, ale nie jest pozbawiony wad (zresztą jak wszystko w życiu). Gdyby prowadzenie firmy było takie proste, to wcale nie byłoby chętnych na etat. Ja uwielbiam prowadzić biznes, rozwijać projekty, poszukiwać klientów, walczyć z konkurencją. To mnie kręci i sprawia, że praca jest dla mnie świetną rozrywką.

Rzygam tekstami typu "Uwierz w siebie, a się uda", "Zaryzykuj, bo warto", "Trzeba gonić za marzeniami" itd. Najczęściej usłyszysz takie teksty od osób, które z biznesem nie mają za wiele wspólnego. Znają się na motywowaniu, a nie robieniu pieniędzy. To czy działanie przyniesie oczekiwane efekty, to już inna kwestia. Najgłośniej krzyczą Ci którym w biznesie się udało, a Ci którzy ponieśli porażkę milczą... Pamiętaj o tym.

Czy mógłbym przestać prowadzić własny biznes?

Odpowiedź na to pytanie zależy od dnia. Czasami mam ochotę rzucić to wszystko w cholerę i pójść na cieplutki etacik 🙂 Ostatecznie jednak, właśnie te wady prowadzenia własnego biznesu sprawiają, że to kocham. Chciałbym pracować tak długo jak będę mógł (ale w wieku 40 lat mieć możliwość nie pracować już do końca życia). Nie zrezygnowałbym z tych emocji za żadne pieniądze.

Mógłbym sprzedać swój biznes za kilka milionów złotych, ale szybko bym założył inną firmę i dalej działał. Może w innej branży? Może w innym kraju? Nie mam pojęcia. Jestem pewny, że długo na "wakacjach" bym nie wytrzymał i zatęsknił za tymi wszystkimi emocjami.

Dla jednych nadaje się praca na etacie. Dla drugich prowadzenie własnego biznesu. Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy. Dla mnie własny biznes jest lepszy, mimo że oczekiwania zostały szybko znokautowane przez rzeczywistość. Jak to u Ciebie wygląda? Wolisz własny biznes czy pracę na etacie?

Sprawdź mój blog o marketingu 

Michał Lembicz
Prowadzę tego bloga od 1 sierpnia 2018 roku. Potrzebowałem motywacji do zmian na tle zarówno biznesowym jak i osobistym. Czy wyciągniesz z bloga jakieś wartości dodatnie? Nie wiem, ale super jak znajdziesz dla siebie coś wartościowego.

Skomentuj

Zobacz więcej o inwestycji:

1 sierpnia 2018
Od 0 do 4000 zł miesięcznie

Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie 4000 zł więcej kasy co miesiąc to bardzo dużo. Osiągnę ten roczny cel biznesowy poprzez zarabianie w internecie i oszczędzanie. Zobaczysz na moim przykładzie, że zawsze można poprawić swoją sytuację materialną. Nie będę nawijał ci makaronu na uszy, że robię to żeby ci pomóc. Pomagam samemu sobie, […]

25 maja 2020
Czy faktycznie pieniądze szczęścia nie dają

„Pieniądze szczęścia nie dają” - Słyszałem ten tekst wiele razy w swoim życiu i Ty zapewne też. Fakt jest taki, że pieniądze same w sobie nie mogą się równać z takimi wartościami jak rodzina, przyjaźń, zdrowie czy miłość (jak to brzmi cukierkowo). Tylko, czy przy tych ważnych wartościach pieniądze nie mają znaczenia? Czym tak naprawdę […]

16 grudnia 2019
Pozycjonowanie bloga WordPress - Jak? Dlaczego? Ile kosztuje?

Każdy bloger prędzej czy później zaczyna się zastanawiać nad metodami mogącymi zwiększyć ruch na blogu. W końcu im więcej czytelników, tym większe możliwości zarobkowe. Jest wiele metod które pozwalają na poprawę ruchu na blogu, a jedną z najskuteczniejszych jest właśnie pozycjonowanie bloga, a ja pokażę Ci na przykładzie bloga PrzemyslaneZarabianie.pl jak powinno wyglądać pozycjonowanie i […]

Sprawdź także pozostałe artykuły

29 stycznia 2021
Blog o marketingu - Moje nowe dziecko

15 października 2020 roku ponownie zostałem blogowym ojcem. Blog o zarabianiu ma młodszego brata. Blog o marketingu, czyli o tym czym się interesują od ponad dziesięciu lat. To też mój najnowszy długoterminowy projekt inwestycyjny. Ten "noworodek" pochłonie mnóstwo czasu i pieniędzy nim zacznie na siebie zarabiać. Mam więc dwójkę dzieci: Blog o zarabianiu na którym […]

26 lutego 2021
Czy 1000 zł jednorazowej inwestycji zamienię w 6 000 zł rocznego zysku?

Zamierzam w marcu zainwestować w bloga o marketingu jednorazowo 1000 zł . Inwestycja ma przynieść w skali roku 6 000 zł zysku. 600% zysku w rok. Jak to osiągnę? Nie jest to żaden magiczny program w który wrzucam pieniądze i samo wszystko się będzie działo. Takie programy to zazwyczaj piramidy finansowe, od których trzeba się […]

30 kwietnia 2021
Podsumowanie pół roku inwestowania w marketing

Minęło delikatnie ponad pół roku od kiedy do bloga o marketingu wpuściłem roboty Google. Dokładnie 15 października 2020 roku rozpocząłem inwestowanie w marketing, a dokładnie w Facebook ADS, Google ADS i pozycjonowanie. Łącznie na reklamę (do dzisiaj) wydałem 10 508 zł netto. A ile wyniósł przychód? Zacznijmy od początku. 15 października 2020 roku odblokowałem do […]

© 2018-2021. Prawa autorskie zastrzeżone. Informuję, że treści zawarte na blogu są wyrazem moich osobistych podglądów i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Polityka prywatności Rodo i plików cookies
crossmenuarrow-right-circle