Zaczynam zarabiać na bukmacherce

zarabianie-na-bukmacherce-1

Bukmacherka to sposób zarabiania, którego nikomu nie mogę i nie chcę polecać. Przemyślałem tę decyzję i w pełni liczę się z możliwością utraty wszystkich pieniędzy, które wpłaciłem na zakłady bukmacherskie. Oczywiście ograniczyłem ryzyko do minimum, a więc z mojej perspektywy, szanse na powodzenie tego projektu są na tyle wysokie, że biorę te ryzyko na klatę.

Informacja wyrwana z tematu: Miałem nagrać filmik, który w kilka minut by streścił treść tego artykułu, ale kamerka zamula jak nie ma dobrego oświetlenia. Dlatego odpuściłem sobie i poluję na już konkretny sprzęt do nagrywania filmików.

Już kiedyś obstawiałem zakłady sportowe. Miałem wykupiony pakiet u jakiegoś magika, który codziennie wysyłał swoje typy i nie wychodziło to najgorzej. Daleko było jednak do poziomu, który finalnie by mnie zaspokoił. Teraz sytuacja wygląda trochę inaczej, bo zadowoli mnie jakikolwiek zarobek. Po wpłaceniu na zakłady bukmacherskie 1000 zł, w skarbcu zostało 160 zł. Swoją drogą wkrótce zmodyfikuję skarbiec, żebyście mogli dokładnie wiedzieć który projekt ile kasy przyniósł w danym miesiącu, a w który zainwestowałem. No ale powróćmy do zarabiania na bukmacherce, która pewnie waszym zdaniem, nie ma wiele wspólnego z przemyślanym zarabianiem.

Dlaczego bukmacherka?

Zacznę od tego, że kompletnie nie znam się na sporcie. Gdybym miał obstawiać na podstawie własnej wiedzy i przeczuciu, to prędzej czy później bym przegrał wszystko i jestem o tym przekonany. Musiałem znaleźć wsparcie w postaci dostępu do wiedzy osób, którzy zarabiają w ten sposób pieniądze. Wydaje mi się, że trafiłem do takiej grupy, ale trzeba to zweryfikować. Do mnie pozostała tylko analiza otrzymywanych informacji i stwierdzenie poprzez kupony z zakładami, które z tych informacji są najbardziej prawdopodobne.

Wiadomo, że wolałbym dostawać na pocztę typy sportowe i je obstawiać. Niestety na wszystkich indywidualnych typerów z którymi do tej pory miałem kontakt, nigdy nie było skuteczności na poziomie choćby 65%. Może miałem pecha? Nie wiem, ale dużo bardziej wolę samemu podjąć decyzję o zakładzie na podstawie informacji od wielu profesjonalnych typerów. W ten sposób ograniczyłem ryzyko porażki tego projektu, a przynajmniej tak mi się wydaje.

Strategia bukmacherska

  • Zawsze mam aktywne 3 kupony. Każdy z nich na minimalny kurs wynoszący 2.1 (Przy bardzo wysokim prawdopodobieństwie wygrania kurs może wynieść min. 1.8). Zakład musi zostać rozstrzygnięty do 7 dni od dnia obstawienia.
  • W miesiącu obstawiam minimum 10 zakładów.
  • Minimalnie 50% kuponów z przelicznikiem powyżej 2.1 musi wejść.
  • Stawka na jeden kupon wzrasta w momencie osiągnięcia danego budżetu:
  • Maksymalnie w jednym kuponie mogą być 3 wydarzenia sportowe w celu osiągnięcia minimalnego poziomu kursu.
  • Pod uwagę biorę typerów którzy w danej dziedzinie sportowej mają skuteczność wyższą niż 60%.

Tak wygląda cała strategia w skrócie. Nic skomplikowanego do momentu analizowania typów, ale o tym nie będę się na razie rozpisywał. Sprawdzimy czy przyjęta przeze mnie strategia bukmacherska się sprawdzi.

Cel zarabiania na bukmacherce

Projekt zarabiania poprzez programy partnerskie na oświetleniach rozwija się. Do końca roku powinienem mieć wszystko pięknie ogarnięte i trzeba będzie mocniej cisnąc w pozycjonowanie. Mógłbym robić to samemu, ale po prostu nie mam na to czasu. Firma jest dla mnie najważniejsza i muszę zadbać o Klientów, a oni zajmują lwią część czasu. Zakładam, że zarabianie poprzez bukmacherkę pozwoli w finalnym momencie osiągnąć zyski pozwalające na rozbujanie tych oświetleń. Zauważ, że rozwój jednego projektu wpłynął na powstanie drugiego, choć – jeszcze raz przypomnę – bukmacherka to hazard i nie zachęcam nikogo do gry.

Znasz już budżet i jego wpływ na stawkę zakładu. Pokażę teraz zależność względem skuteczności do osiąganych miesięcznie zysków/strat z rozbiciem na daną ilość kuponów. To oczywiście tylko założenia, bo jak przy każdym nowym projekcie, wyjdzie pewnie więcej zmiennych w czasie.

W pierwszym miesiącu przy moim najgorszym założeniu, czyli skuteczności 40% i 30 zakładach stracę prawie połowę budżetu. Wtedy wykonam analizę typerów, pod kątem typów które podawali i zostawię tych których skuteczność wyniosła minimum 50%, a na ich miejsce dobiorę kolejnych. No chyba, że akurat trafię na wszystkich „złe dni” i zbankrutuję błyskawicznie, ale tak jak mówiłem na filmiku. Kto nie ryzykuje ten nie je kawioru i nie pije szampana. Skuteczność na poziomie 70% i wyżej klasyfikuję jako mało prawdopodobne do osiągnięcia, ale kto wie. Grunt to nie zejść poniżej 50%, a będzie dobrze.

To projekt krótko czy długoterminowy?

Nie mogę tego stwierdzić. Możliwe, że skończy się za tydzień. Może potrwać rok i dłużej. Zakłady bukmacherskie nie sprawiają mi radości. Zaczynam grać tylko w celach zarobkowych i tylko według analizy typów profesjonalnych graczy. Wiem, że się powtarzam ale nie zachęcam nikogo do żadnej formy hazardu! Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem i rozsądkiem. Bardzo łatwo wpaść w szpony hazardu i lepiej trzymać się od tego z daleka.

Projekt wystartował 13.11.2018 i jak do tej pory skuteczność wynosi 25% (1 kupon wygrany, 3 przegrane). Jak wyjdzie finalnie dowiecie się w grudniu 😉

2 Comments

  1. bonusy

    Masz jakiś system do grania na zakładach bukmacherskich?

    1. Michael OneDollar

      Miałem, mam…Sam nie wiem. Ten który wydaje mi się najbardziej bezpieczny, będzie sprawdzany właśnie w marcu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *