Hazard to hazard. Nie podlega dyskusji że zakłady bukmacherskie są właśnie formą hazardu. Już nie jedna osoba popłynęła na zakładach i zapewne nie jedna jeszcze popłynie. Jeżeli chodzi o mnie, to w pełni liczę się z możliwością utraty całego wpłaconego kapitału w wysokości 1000 zł. Właśnie dlatego w skarbcu jest tak mało pieniędzy, bo większość kasy poszła na zasilenie tego projektu 13 listopada 2018 roku.

Od razu zaznaczę, że kompletnie nie znam się na sporcie. Gdybym miał obstawiać tak jak uważam, to równie dobrze mógłbym te pieniądze wywalić od razu do śmietnika. Na pierwszy rzut oka, bukmacherka słabo nadaje się jako projekt przemyślanego zarabiania prawda? W pełni się zgadzam. Wydaje mi się, że znalazłem sposób ograniczający ryzyko przegranej. Osiągając skuteczność na poziomie 50% będę na bukmacherce zarabiał. Ile i czy finalnie nie skończy się to utratą pieniędzy? Nie wiem, ale nikomu nie polecam, a wręcz odradzam zarabianie na bukmacherce.

Od hazardu bardzo łatwo się uzależnić, a nic tak nie kusi jak perspektywa zarobienia dużych pieniędzy małym wysiłkiem. Ja o to jestem spokojny, bo podchodzę do tego projektu totalnie bez emocji. Analizuję otrzymywane informacje i obstawiam. Uda się wygrać to super. Nie uda to trudno. Grunt, żeby z miesiąca na miesiąc kapitał początkowy się zwiększał. Jak gram? Ile wygrywam/przegrywam? Tego dowiesz się w poniższych artykułach.

Pierwszy miesiąc zarabiania na bukmacherce

Pierwszy miesiąc zarabiania na bukmacherce

Pierwszy miesiąc zarabiania na bukmacherce jest troszkę niepełny. Po pierwsze – Kilka dni przed końcem miesiąca przestałem obstawiać. Po drugie – Straciłem dostęp do wiedzy na której się opierałem. Jak to jednak finalnie wyszło? Do przodu całe 605 zł i…
Zaczynam zarabiać na bukmacherce

Zaczynam zarabiać na bukmacherce

Bukmacherka to sposób zarabiania, którego nikomu nie mogę i nie chcę polecać. Przemyślałem tę decyzję i w pełni liczę się z możliwością utraty wszystkich pieniędzy, które wpłaciłem na zakłady bukmacherskie. Oczywiście ograniczyłem ryzyko do minimum, a więc z mojej perspektywy,…